Wyniki wyszukiwania dla hasła: Zadania Straży Ochrony Kolei

Od kiedy zaczęto kraść na kolei? Od zawsze.

Cytat:

Dzieje Straży Ochrony Kolei ściśle związane są z polskimi kolejami.
W listopadzie 1918 r. na wniosek Warszawskiej Dyrekcji Kolejowej
Ministerstwo Kolei Żelaznych powołało do życia jej protoplastkę - Straż
Kolejową. Na jej czele stanął Emil Rauer, prezes I Okręgu "Sokoła" Ziemi
Warszawskiej.

Powodem utworzenia Straży był pogarszający się z roku na rok stan
bezpieczeństwa - dziś byśmy powiedzieli - na obszarze kolejowym. Ówczesna
prasa alarmowała: "Kradzieże na kolejach odbywały się w takim niemal stopniu
jawnie i hurtownie, w jakim jawnie i hurtownie odbywały się pochody i wiece.
Uzbrojone bandy wobec sterroryzowanej służby wywoziły z terenu kolejowego
naładowane furmanki towarów, a bezkarność złoczyńców pewna była zazwyczaj,
gdyż personel stacyjny ani nieuzbrojony, ani nieprzygotowany i bynajmniej
zresztą nie przeznaczony do walki z bandytyzmem".
Powołanej do życia na wzór wojskowy nowej, uzbrojonej formacji wyznaczono
niezwykle odpowiedzialne zadania: - ochrona terenu

Cały tekst na stronie:
http://www.kgsok.pkp.pl/his.php



http://www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=d%2Etxt

PODKARPACIE. W pakcie stabilizacyjnym podpisanym przez PiS oraz LPR i
Samoobronę zapisano m.in. projekt ustawy o Straży Kolejowej. Miałaby ona
zastąpić dotychczasową Straż Ochrony Kolei i pełniłaby funkcje policyjne.

Z pomysłem, aby zmienić przepisy związane z SOK-iem, jeszcze w 2003 roku
wystąpili kolejarscy związkowcy reprezentujący tę służbę. Poprzedni
parlament nie uchwalił takiej ustawy.

- Obecnie SOK-iści podlegają pod Polskie Linie Kolejowe - poinformował
Władysław Gajdek, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku
Zawodowego Straży Ochrony Kolei. - To złe rozwiązanie, bo w strukturze PKP
jest wiele spółek i każda z nich ma odrębną grupę ochroniarską. Nie
zapewniają one odpowiedniego bezpieczeństwa dla podróżnych.

Jak dodał przewodniczący Gajdek, szef warszawskiej centrali związkowej
mieszkający w Rzeszowie, kolejarze chcą, aby SOK-iści nie podlegali już pod
PLK, lecz pod ministra transportu. Wtedy byłaby to państwowa straż ochrony,
która byłaby skuteczniejsza i dbałaby o bezpieczeństwo lepiej niż
dotychczasowe, odrębne grupy ochroniarskie. Już teraz funkcjonariusze SOK-u
mają podobne zadania jak policja, mogą nakładać grzywny i kierować sprawy do
sądu grodzkiego.

and

Super Nowości z dnia 15_02_2006


http://www.radio.com.pl/news/iar/default.asp?newsID=1162023

  Straż ochrony kolei, wedle obowiązującego prawa, nie ma uprawnień do
występowania do sądu z wnioskiem o ukaranie niesfornych podróżnych, nie
może też karać ich mandatem - informuje "Gazeta Prawna". Według
dziennika, praktyka stosowana obecnie przez straż kolejową jest
nielegalna. Wszystko stało się za sprawą bałaganu prawnego, który postał
na skutek zastąpienia starej ustawy o transporcie kolejowym ustawą z 28
marca 2003 roku. W ustawie tej, ukrył sie kruczek prawny. Przepis
artykułu 72 ustawy o transporcie kolejowym stanowi, że straż ochrony
kolei, powołana na podstawie poprzedniej ustawy, zachowuje uprawnienia
do wykonywania swych zadań porządkowo-prawnych na dotychczasowych
zasadach do czasu utworzenia nowej straży kolejowej. Nie dłużej jednak
niż do 30 czerwca 2004 roku. Użyty w przepisie zwrot "Nie dłużej niż do
30 czerwca 2004 roku" nie oznacza, że stara straż może korzystać ze
środków prawnej represji, jakie przewidziano w nowej ustawie o
transporcie kolejowym - tłumaczy "Gazeta Prawna". Zdaniem prawników,
wszystkie wystawione od początku roku mandaty trzeba będzie anulować,
podobnie jak wyroki sądów grodzkich zapadłe po rozpatrzeniu weniosków o
ukaranie przez straż kolejową. iar/GP/miszcz/dyd



W czwartek 3 listopada od godz. 10:00 zapraszamy na czat poświęcony
bezpieczeństwu na PKP oraz pracy funkcjonariuszy SOK. W czacie weźmie udział
Komendant Główny Straży Ochrony Kolei, Krzysztof Supa oraz rzecznik prasowy
KG SOK, Bogusław Markowski.


Kto zada bardzo niwygodne pytanie o próby wyłudzania pieniędzy od MK za
robienie zdjęć taboru i infrastruktury kolejowej co według niektórych
SOK-ów jest nadal zabronione? ;-



http://www.glos.com/index.php?ida=4388

PKP - Bez sokistów na kolei będzie bezpieczniej?

2008-07-24

Już wkrótce na dworcu kolejowym nie zobaczymy żadnego sokisty. Jednak ma być
bezpieczniej. Czy to możliwe? Rząd chce przekształcić Straż Ochrony Kolei
w... Straż Kolei.

Na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu parlamentarzyści mają zająć się projektem
ustawy tworzącej nową formację. Ma ona skuteczniej niż SOK zapewniać
bezpieczeństwo podróżnym i chronić kolejowy majątek.

Nowa - stara straż ma się czym zajmować. W ostatni poniedziałek 25 pociągów
jadących przez Wrocław musiało zmienić trasę, a pośpieszny ze Świnoujścia do
Zakopanego był opóźniony o 7 godzin! Powód? Kradzież trakcji kolejowej o
długości około 450 m.

Straż Kolei ma zostać uznana za służbę mundurową na podobnych zasadach jak
policja, czy straż graniczna. Będzie mogła m.in. ustalać dane osobowe
zatrzymanej osoby, czy prowadzić postępowanie przygotowawcze.

- Dzięki rozszerzeniu naszych uprawnień oraz zwiększeniu naboru będziemy
mogli sprawniej zapobiegać przestępstwom - mówi Michał Wacławik, rzecznik
Komendy Głównej SOK. - Dodatkowo odciążymy policję, ponieważ niektórych
zadań do tej pory nie mogliśmy sami wykonywać.

- Kiedy jeżdżę pociągami w dzień, to raczej czuję się bezpiecznie, ale swoją
drogą zbyt wielu sokistów nie widzę - przyznaje Monika, która najczęściej
jeździ na trasie Poznań - Gniezno.

Paweł Mikos






Art. 60 ustawy o transporcie kolejowym:
2. Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony kolei ma prawo do:
1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa
lub wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia, w celu
ustalenia ich tożsamości;

Czyli moga "spisac", ale tylko w scisle okreslonych przypadkach. Idac dalej,
jezeli uwazaja fotografowanie za wykroczenie, a fotografujacy uwaza, ze nie
popelnil czynu zabronionego, powinni skierowac wniosek o ukaranie do sadu.
Jezeli fotografowanie uwazaja, za przygotowanie do zamachu terrorystycznego,
to powinni dokonac zatrzymania i przekazac sprawe Policji.
Ciekawe, co sady by na to powiedzialy. Polowa piszacych na pmk, trafila by
do aresztu.




| Spisywanie jest ich prawem. Mają prawo Cię spisać i już.

| Art. 60 ustawy o transporcie kolejowym:
| 2. Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony kolei ma prawo
| do:
| 1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa
| lub wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia,
| w celu ustalenia ich tożsamości;

| Czyli moga "spisac", ale tylko w scisle okreslonych przypadkach. Idac
| dalej,

Gdzie masz w powyższym przepisie słowo 'tylko'?



wylegitymowania? Proponuje porownac powyzszy zapis z podobnym znajdujacym
sie w ustawie o Policji.


Nie musza miec powodu - wylegitymowac Cie i spisac moga zawsze ;-)


Bez powodu nie moga.

Ustawa z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (Dz.U. 2003
nr 86 poz. 789)

Art. 60.2. Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony
kolei ma prawo do:
1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa
lub wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia,
w celu ustalenia ich tożsamości;

sjs


PYTANIE BRZMI: czy sokiści dalej mają prawo zatrzymać i nałożyć na
obywatela mandat, czy też ponieważ znajdują się już poza teren PKP, mogą
mu nadmuchać w tutkę i pomachać "papa"?


Rozporzadzenie Ministra Spraw Wewnetrznych i Administracji z dnia 26
wrzesnia 2003 r. w sprawie przypadkow, w ktorych funkcjonariusze
strazy ochrony kolei moga wykonywac swoje zadania poza obszarem
kolejowym. Dz.U. 2003 nr 181 poz. 1775

[w skrocie:]
par. 1 Funkcjonariusze [...] moga [...] poza obszarem kolejowym w
nastepujacych przypadkach:
1) bezposredniego poscigu za osoba, w stosunku do ktorej istnieje
uzasadnione podejrzenie popelnienia czynu zabronionego prawem na
obszarze kolejowym, w pociagach i innych pojazdach kolejowych [...]

-----------------
czyn zabroniony == przestepstwo lub wykroczenie;

Rozporzadzenie mozna znalezc na www.sejm.gov.pl .



| Nikt nie ma prawa (nawet policja) legitymowac bez powodu. Na twoja
| prosbe, osoba legitymujaca musi podac powod.

| Jezeli sie znajduja na terenie kolejowym
| Ale nie na terenie kolejowym ogolnodostepnym. Wtedy tylko, gdy
| dokonaly/sa podejrzane/sa swiadkami przestepstwa lub wykroczenia.

Możesz podać konkretne akty prawne, które potwierdzają to o czym piszesz? Nie

tych przepisów by móc je potem stosowac w praktyce - pozdro!


Ustawa o transporcie kolejowym (28 marca 2003) Art.60, Ust. 1

http://tinyurl.com/27nmz8

Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony kolei ma prawo do:
 1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub
wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia, w celu
ustalenia ich tożsamości;

Polecam rowniez (o policji)
http://tinyurl.com/26rgm7


Oto artykuł ustawy o transporcie kolejowym: Dz.U. Nr 96 poz. 591 z 1997 roku
o
uprawnianiach Straży Ochrony Kolei, bardziej dociekliwych odsyłam do serwisu
http://www.abc.com.pl gdzie można przez zakładkę Serwis Publikatory znaleźć
Dz.U. i monitory:

Art. 49. 1. Do podstawowych zadań straży ochrony kolei należy:

1) ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia na obszarze kolejowym, w
pociągach
i innych pojazdach szynowych,

2) kontrola przestrzegania przepisów porządkowych na obszarze kolejowym, w
pociągach i innych pojazdach szynowych.

2. Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony kolei ma prawo do:

1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub
wykroczenia,
jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia w celu ustalenia ich
tożsamości,

2) zatrzymywania w celu niezwłocznego doprowadzania do najbliższej jednostki
Policji osób, w stosunku do których zachodzi uzasadniona potrzeba podjęcia
dalszych czynności wyjaśniających, wykraczających poza uprawnienia straży
ochrony kolei,


Np fotografującego MK :)))

2 x Rp1
Rafał Borowski



radisson :

Zastanawia mnie, dlaczego takich spraw nie moze zalatwiac policja?
Jesli jest do tego zbyt nieudolna, to moze powinno sie to zmienic?


W PL jest tak, że jeśli ktoś jest od wszystkiego to jest do niczego.
Straż Graniczna, Służba celna, Insp.Transportu Drogowego jeśli podczas
wykonywania zadań natrafi na przestępstwo czy wykroczenie spoza swojego
zakresu działania... przekazuje policji.
Przyjęlo się, że policja jest tylko od ruchu drogowego, spraw kryminalnych.
Jak dla mnie w PL powinny być tylko następujące służby:
Agencja Wywiadu - zakres jak dotychczas
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego - zakres jak dotychczas
Policja - wszystko pozostałe razem ze strażą rybacką, strażą leśną, ochrona
kolei, kontrola ruchu granicznego, więziennictwo itd. itd

Obiektowe Formacje Ochronne - każda firma prywatna mogłaby w swoich
strukturach powołać coś takiego i pod nadzorem policji przeszkolić w
zakresie ochrony, osobom spełniającym kryteria - policja dawałaby licencje,
a razem z licencją uprawnienia policyjne w obszarze chronionym, osoby bez
licencji nie miałyby żadnych uprawnień i co najwyżej mogłyby pełnić rolę
zwykłego ciecia.



Na środę 6 lutego został wyznaczony termin wyburzenia budynku dawnej słodowni
zlokalizowanej na terenie Browaru Piast. Budynek ten zostanie wyburzony
metodą wybuchową, prace strzałowe podzielono na dwa etapy: pierwszy strzał
zostanie wykonany między godziną 10:40, a 11:10. następnie między 12:00, a
12:30 odpalone będą kolejne ładunki drugiego etapu wyburzenia. Prace
wyburzeniowe prowadzone będą przez wrocławską firmę AKME. W czasie odstrzału
ruch pociągów na trasie Wrocław Nadodrze - Wrocław Sołtysowice nie będzie
prowadzony ze względu na bezpośrednią bliskość budynku względem torów. Nad
bezpieczeństwem osób postronnych w czasie odstrzału czuwać będzie ze strony
PKP Służba Ochrony Kolei, natomiast od strony miasta zabezpieczać będzie
Policja i Straż Pożarna. Wokół miejsca odstrzału zostanie utworzona specjalna
strefa bezpieczeństwa gdzie służby pilnujące skierują osoby postronne
znajdujące się w bezpośrednim zagrożeniu. Przypominamy że na terenie PKP mogą
przebywać tylko osoby posiadające odpowiednie zezwolenia, które na żądanie
organów kontrolnych należy okazać.

Płakać sie chce:((((


Serrano masz racje niech rozwiaza SM i powieksza ogromna juz liczbe wolnych etatow w Policji w Sosnowcu i w calym kraju...Bylo tez wiele takich,ktorych udalo sie udaremnic...Widze szczerosc w Tobie i doceniam poszukiwanie rozwiazan...Nieodgadnone sa koleje losu i mam nadzieje,ze bede mogl udzielic Ci pomocy,kiedy nie bedziesz sie jej spodziewal...

Jak "miejski pies" Hans,bo wierze w to co robie...
Odpowiedz:
Nie do tych samych,lecz podobnych.Takie mamy prawo w tym kraju i nalezy postarac sie o to,aby jak najskuteczniej wykorzystac kazda instytucje i formacje istniejaca,bo jezeli chodzi o bezpieczenstwo to nie ma miejsca na rywalizacje,a mozna jedynie myslec o scislej wspolpracy,bo jak mowi teoria wybitej szyby przestepcy maja awersje do przestrzegania prawa w ogole.A tych jest przeciez duzo wiecej niz trzy:BOR,CBA,CBŚ,SOK,SG,ŻW,ABW,Straz Lesna,Straz Łowiecka,Inspekcja Transportu Drogowego,Sluzba Celna czy Agencje Ochrony,ktorych jest jeszcze wiecej...
Gdyby Straze Miejskie przejely calkowicie kodeks wykroczen to Policja moglaby skoncentrowac wysilki na kodeksie karnym dzieki czemu na pewno wzrosla by skutecznosc wykrywania sprawcow.

Moze i masz racje,ze nie zmienie opinii tych uprzedzonych tutaj piszac,ale zmieniam ja kazdego dnia na ulicy zakladajac opatrunek na krwawiaca rane,scigajac sprawce az do...zerzygania,powstrzymujac cudza piesc przed zadaniem ciosu slabszemu i uczac szacunku do munduru wszystkich tych ktorzy po wypiciu uwazaja ze sa ponad prawem...Jestem dumny ze go nosze...

Ando, SOK może:

Wykonuj ąc swoje zadania, funkcjonariusz SOK ma prawo do (art. 60 ust. 2):

- legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia, w celu ustalenia ich tożsamo ści,

- ujęcia, w celu niezwłocznego doprowadzenia do najbliższej jednostki Policji osób, w stosunku do których zachodzi uzasadniona potrzeba podjęcia czynno ści wykraczaj ących poza uprawnienia Straży Ochrony Kolei,

- zatrzymywania i kontroli pojazdu samochodowego poruszaj ącego się na obszarze kolejowym i przyległym pasie gruntu w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia przy użyciu tego pojazdu,

- nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, na zasadach okre ślonych w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia,

- przeprowadzania czynno ści wyja śniaj ących, występowania do s ądu z wnioskiem o ukaranie, oskarżania przed s ądem i wnoszenia środków odwoławczych w trybie okre ślonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia,

- stosowania środków przymusu bezpo średniego: siły fizycznej w postaci chwytów obezwładniaj ących oraz podobnych technik obrony, miotacza gazowego, pałki służbowej, kajdanek i psa służbowego. W ści śle okre ślonych sytuacjach może sięgn ą Ś po bro ą paln ą.

O chamskich odzywkach nic nie znalazłem... kurna takie "buce" wystawiaj ą świadectwo naszej ojczy źnie... Przykre

Najwyższa Izba Kontroli krytycznie ocenia PKP w zakresie zapewnienia porządku i bezpieczeństwa na kolei. NIK w związku z tym opowiada się za rozważeniem likwidacji Straży Ochrony Kolei.

Kontrolę przeprowadzono w odpowiedzi na liczne sygnały dotyczące zagrożeń dla podróżnych, ich mienia oraz infrastruktury kolejowej.

Według Izby, zarządcy infrastruktury kolejowej, głównie PKP SA i PKP PLK SA, nie zorganizowali rzetelnej i skutecznej ochrony porządku i bezpieczeństwa na terenie dworców kolejowych, nie utrzymywali ich w należytym stanie technicznym. Nie byli przygotowani poza tym do działań w przypadku sytuacji kryzysowych.

Jacek Jezierski zwraca uwagę na społecznie odczuwalny brak zapewnienia ochrony dworców i pociągów.

NIK bardzo źle ocenia działanie Straży Ochrony Kolei. Według Jezierskiego SOK nie jest dziś przygotowana ani kadrowo, ani technicznie do zadań jakie na niej ciążą. Dlatego Izba opowiada się za rozważeniem zasadności działania tej służby. Izba w związku z tym proponuje zastanowienie się nad zabezpieczeniem porządku i bezpieczeństwa na kolei na zasadach ogólnie obowiązujących przez policję, albo ewentualnie firmy ochroniarskie.

Kontrola została przeprowadzona w latach 2005-6, objęła 40 jednostek.

Źródło: Wirtualna Polska

Plakat orężem walki w SKM

W pociągach SKM zawisną plakaty mające zniechęcić podróżnych do palenia papierosów i picia alkoholu podczas jazdy kolejką.

To kolejny akord walki z tym procederem w SKM. Od ubiegłego tygodnia dowództwo Straży Ochrony Kolei SKM wysyła do pociągów wzmocnione patrole, które mają za zadanie palących i pijących karać mandatami od razu, bez pouczania. Zdarzają się, że w niektórych pociągach sokiści wystawiają nawet kilkanaście mandatów!

Plakaty mają zawisnąć przede wszystkim w tak zwanych przedziałach służbowych. W nich bowiem najczęściej gromadzą się miłośnicy palenia i picia.

- Na afiszach podamy konkretne liczby informujące o tym, ile i w jakich pociągach wystawiliśmy mandatów. Napiszemy, że patroli sokistów jest więcej niż zwykle i nie ma żadnego pobłażania - zapowiada Andrzej Osipów, prezes SKM. - Poleciłem naszym grafikom jak najszybsze przygotowanie takich plakatów.
Niezależnie od akcji plakatowej, sokiści nadal będą prowadzić "naloty", za każdym razem na inny pociąg.

Źródło: POLSKA Dziennik Bałtycki

Zarząd Polskich Kolei Państwowych S.A., właściciel i zarządzający dworcem kolejowym Wrocław Główny, prowadzi postępowanie wyjaśniające dotyczące zachowania wynajętej firmy ochroniarskiej Sat-Guard Defence na dworcu Wrocław Główny. Polskie Koleje Państwowe S.A. powiadomiły policję o możliwych nieprawidłowościach.

Jeżeli w wyniku postępowania zajdzie uzasadnione podejrzenie, iż pracownicy firmy ochroniarskiej złamali obowiązujące przepisy oraz umowę z Polskie Koleje Państwowe S.A., umowa na ochronę na dworcu Wrocław Główny z firmą Sat-Guard Defence zostanie rozwiązana.

Kierując się potrzebami klientów dworców i pasażerów, PKP S.A. wprowadza, obok policji i Straży Ochrony Kolei, ochronę na największych dworcach kolejowych. Jednym z zadań wynajętych firm ochroniarskich jest ochrona dworców przed obecnością osób niepożądanych będących pod wpływem alkoholu, koczujących na dworcach oraz wymuszających datki od pasażerów. Jednocześnie nie dopuszczane są w żaden sposób działania łamiące prawo i godność osobistą tych osób.

Zarząd PKP S.A.

źródło: www.pkp.pl

Z artykułu "Straż Łochrony Kolei": Cytat: Straż Ochrony Kolei nie tylko ma problemy ze skutecznym egzekwowaniem prawa, ale również sama nie działa zgodnie z prawem. Kontrola NIK ujawniła bowiem, że ponad 95% funkcjonariuszy operacyjnych SOK nie posiadało wydawanych przez Policje dopuszczeń do wykonywania zadań z użyciem broni palnej - mimo to nie tylko posiadali bron, ale równie jej używali. Cytat: Najprostszym rozwiązaniem, które w zdecydowany sposób poprawi stan bezpieczeństwa na obszarach kolejowych, jest przekształcenie obecnej Straży Ochrony Kolei w państwowa formacje, Straż Kolejowa, o szerszych niż obecnie uprawnieniach - uważa Rafał Buczek, rzecznik prasowy SOK.
Jeszcze kilka takich postulatów o przekształcenie SOK w państwową formację, a naprawdę was zlikwidują. Bo, sam fakt, że nosicie i używacie broń bezprawnie, świadczy o tym, że do państwowej formacji niewielu z was się nadaje.
Przypominam, że kontrolą NIK objęto działalność SOK w latach 2005-2006. Kto był wtedy Komendantem Głównym? Mam nadzieję, że prokurator prowadzi już stosowne śledztwo.

Chłopcy!
mam pytanie jeszcze. jakie sa wogole oddzialy antyterrorystyczne i czym zajmuja sie niektore z nich. dzieki pozdrawiam!


Pytanie jest tego typu, co to znaczy antyterrorystyczne?
Jeżeli pod tym pojęciem rozumieć oddział do realizacji nietypowych zadań, gdzie w grę wchodzi użycie broni to takimi oddziałami dysponują:
ABW ( w praktyce zatrzymania wysokiego ryzyka wg potrzeb ABW)
CBŚ (jw na potrzby CBŚ)
Policja ( lokalne grupy realizacyjne zwlaczające terror kryminalny i zatrzymania wysokiego ryzyka)
Policja - Zarząd Operacji Antyterrorystycznych
Urząd Kontroli Skarbowej (chyba jeszcze nie są te ekipy w 100 % gotowe, do zabezpieczania kontroli skarbowej)
Urząd Celny (zabepieczanie realizacji zadań UC)
Straż Graniczna ( zatrzymania wysokiego ryzyka i jeżeli chodzi o pluton specjalny MOSG to zdaje się zabezpiecza on platformy Petrobalticu)
Straż Ochrony Kolei - wiadomo, temat wałkowany tu kilkakrotnie
Wojsko Polskie (GROM, trochę z tego tematu liznął 1PSK i Formoza, ale to są jednostki zasadniczo przeznaczone do innych celów).

Wg Marcina Kosska, w Polsce nie ma w tej chwili siły bojowej zdolnej dokonać poważnej akcji bojowej w stylu Dubrowki.
Zarówno GROM jak i ZOA są w stanie robić nieduże akcje, no coś w rodzaju szturmu na ambasadę Iranu w 1980 roku w Londynie.

Aha, Wolf, masz fajnego patrona jako avatar!

12. Ustawa o Straży Kolejowej (SOK).

Straż Ochrony Kolei powinna działać na podstawie odrębnej ustawy pragmatycznej, o której to powołanie postulował Rzecznik Praw Obywatelskich do Ministra Infrastruktury (pismo RPO/371539/01/IX/WK z dnia 11.12.2001 r.). Konieczność należytego uregulowania problematyki ochrony bezpieczeństwa osób i mienia na obszarze kolejowym w pociągach i innych pojazdach kolejowych odrębnym aktem prawnym rangi ustawowej i realizowanie go przez wyspecjalizowaną formacje - Straż Kolejową, jest celem niniejszego projektu. Projekt ustawy o Straży Kolejowej ma na celu prawne umocowanie Straży Kolejowej jako formacji publicznej realizującej zadania eliminacji negatywnych zdarzeń związanych z występującym zagrożeniem stanu bezpieczeństwa na obszarze kolejowym, a szczególnie w pociągach i innych pojazdach kolejowych oraz kontroli przestrzegania przepisów porządkowych.

Żaden absurd jakbyś widział z kim muszą walczyć to byś tak nie pisał że są nie potrzebni, a co do kominiarek to normalnie ich nie noszą a na akcji TAK chodzi TEZ o aspekt psychologiczny, oni nie zgarniają ludzi za przedchodzenie po torach, to robia zwykli sokiści i nie robie przesadyzmu, piszesz że wojsko ma uzasadnienie noszenia kominiarek napisz mi jakie skoro uwazasz ze SOK nie powinien ich mieć. Oni sa przeznaczeni do tych trudniejszych zadań. Zresztą widać ze nie masz zadnego pojecia o ich pracy bo nawet nie wiesz ze zmieniono im nazwe na Straż Ochrony Kolei (może jestem teraz zlosliwy ale trudno). To ze ich nie lubisz nie znaczy ze nie powinni miec kominiarek (zreszta jest to czepianie sie szczegolow). A na temat twarzy: w Policji czy Wojsku tez robi wielu ludzi o ktorych bys nie powiedzial ze sa w oddzialach specjalnych. Twarz nie ma tu nic do rzeczy, wazne sa zadania do ktorych sa przeznaczeni anie sa one takie proste jak sie ludziom wydaje. Nie sa AT czy GROM-em ale oni o tym wiedza, wojsko i policja ma swoje zadania a oni maja swoje zadania. Przeciez oni w tych kominiarkach nie chodza po peronach. Wiem ze inni tez maja ciezka prace ale to nie znaczy ze SOKistow nalezy nie doceniac, a wiele osob tak sie w tym temacie o nich wypowiadalo. Nie uwazam ze SOkisci sa najlepsi czy najwazniejsi i nalezy im skladac poklon ale tez nie mozna obnizac ich zaslug, wykonuja zadania jakie przed nimi postawiono i staraja sie to robic jak najlepiej tak jak wszystkie inne sluzby mundurowe. A kryteria przyjmowania do Policji i do SOK sa bardzo podobne.

Oto działania na rzecz słabszych według prawicy :

Eliminacją jednostek niepożądanych" nazwał przeganianie bezdomnych z terenów warszawskich dworców kolejowych dyrektor biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Lucjan Bełza. Akcję taką zlecił straży miejskiej, stołecznej policji i straży ochrony kolei prezydent Lech Kaczyński.

Warszawa jest jednocześnie nieprzygotowana na zapewnienie schronienia bezdomnym na czas zimy. Sporządzona na prośbę posłanki Mirosławy Kątnej (SDPL) kontola warszawskich noclegowni i bezpłatnych jadłodajni wykazała, że przygotowano zbyt mało miejsc w tych obiektach. Przeganianie bezdomnych z warszawskich dworców tylko pogłębi kryzys. Lewicowi politycy już wystosowali do Urzędu Miasta żądanie zwiększenia limitu miejsc w noclegowniach

I jeszcze o prawicowej wrażliwości:

Zielonogórscy radni wprowadzili obowiązek opłat za korzystanie z usług miejskich noclegowni dla bezdomnych. W uchwale rady miejskiej zapisano, że bezdomni będą zobowiązani pokryć od 30 do 70 proc. kosztów pobytu w ośrodku pomocy społecznej w zależności od dochodów. Do tej pory noclegownie były całkowicie finansowane przez miasto Zieloną Górę i gminy powiatu zielonogórskiego.

Liczymy, że wprowadzenie tych opłat zmotywuje bezdomnych do usamodzielnienia się - stwierdziła Halina Kielich, kierowniczka jednej z miejskich noclegowni. Pieniądze z opłat zasilą budżet rządzonego przez prawicową prezydent Bożenę Ronowicz miasta.

Moge tak długo, wiec trochę więcej pokory.

Graficiarz malował wiadukt

Młody mężczyzna został ujęty przez patrol Straży Ochrony Kolei. Graficiarz był tak zajęty swoim dziełem, że nie zdążył uciec.

2 lipca o godz. 19.20 patrol sokistów złapał graficiarza, który malował wiadukt na szlaku Wrocław Gądów-Wrocław-Popowice. Mężczyzna zdążył pokryć farbą 14 mkw powierzchni. Sprawca został przewieziony do komisariatu policji na Dworcu Głównym we Wrocławiu.
- Zadaniem patrolu Straży Ochrony Kolei jest przede wszystkim ochrona urządzeń. W tej sytuacji niebezpieczeństwo zagrażało samemu sprawcy - informuje Adam Radek, rzecznik Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei we Wrocławiu. - Do pomalowania takiej powierzchni dobremu graficiarzowi wystarczy nawet półtorej minuty - dodaje.
Ewentualna kara zależy od zarzutu, jaki zostanie postawiony mężczyźnie. Może to być np. zarzut niszczenia mienia czy dewastacji.

MM Moje Miasto

Słodownia będzie odstrzelona

Na środę 6 lutego został wyznaczony termin wyburzenia budynku dawnej słodowni zlokalizowanej na terenie Browaru Piast. Budynek ten zostanie wyburzony metodą wybuchową, prace strzałowe podzielono na dwa etapy: pierwszy strzał zostanie wykonany między godziną 10:40, a 11:10. następnie między 12:00, a 12:30 odpalone będą kolejne ładunki drugiego etapu wyburzenia. Prace wyburzeniowe prowadzone będą przez wrocławską firmę AKME. W czasie odstrzału ruch pociągów na trasie Wrocław Nadodrze - Wrocław Sołtysowice nie będzie prowadzony ze względu na bezpośrednią bliskość budynku względem torów. Nad bezpieczeństwem osób postronnych w czasie odstrzału czuwać będzie ze strony PKP Służba Ochrony Kolei, natomiast od strony miasta zabezpieczać będzie Policja i Straż Pożarna. Wokół miejsca odstrzału zostanie utworzona specjalna strefa bezpieczeństwa gdzie służby pilnujące skierują osoby postronne znajdujące się w bezpośrednim zagrożeniu. Przypominamy że na terenie PKP mogą przebywać tylko osoby posiadające odpowiednie zezwolenia, które na żądanie organów kontrolnych należy okazać.

http://www.nadodrze.strefa.pl/wiadomosc ... wiadom.htm

http://archiwum.pressmedia.com.pl/d.asp?u_file=2006/2006-03-09/e.txt

Super Nowości z dnia 09_03_2006

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei nie będą już podlegać pod spółkę
Polskie Linie Kolejowe, lecz pod Ministerstwo Transportu i Budownictwa lub
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Takich zmian chce PiS,
który przygotowuje projekt ustawy o straży kolejowej.

- Straż Ochrony Kolei powinna być wzmocniona - mówi Marek Kuchciński, poseł
PiS. - Miałaby to być stała państwowa policyjna formacja. Zmieniona
zostałaby też jej nazwa na Straż Kolejową.

Obecnie nad projektem pracują związki zawodowe, które działają w SOK. Zanim
w życie wejdą nowe przepisy, trzeba będzie ustalić, skąd brać pieniądze na
finansowanie sokistów. Rocznie na taką formację trzeba będzie wydawać blisko
300 mln zł.

Funkcjonariusze zapewniający bezpieczeństwo na PKP wchodzą w skład spółki
Polskie Linie Kolejowe. Do jej zadań należy ochrona pasażerów oraz mienia na
terenie kolei i w pociągach. Teraz jest 3,5 tys. sokistów i ich liczba
miałaby wzrosnąć.

- Sokistom trudno wywiązywać się z obowiązków, bo w wyniku restrukturyzacji
PKP powstało kilka spółek przewozowych - poinformował Władysław Gajdek,
przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Straży
Ochrony Kolei. - Podlegamy PLK i jesteśmy zmuszeni podpisywać oddzielne
umowy na ochronę z poszczególnymi spółkami. Z tego powodu nie możemy działać
bez ograniczeń we wszystkich pociągach i na wszystkich trasach. Chcemy być
wszędzie, żeby pasażer widział nas zawsze, a nie tylko od czasu do czasu.

MARIUSZ ANDRES



| Spisywanie jest ich prawem. Mają prawo Cię spisać i już.

Art. 60 ustawy o transporcie kolejowym:
2. Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony kolei ma
prawo do: 1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie
przestępstwa
lub wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia,
w
celu ustalenia ich tożsamości;

Czyli moga "spisac", ale tylko w scisle okreslonych przypadkach.
Idac
dalej, jezeli uwazaja fotografowanie za wykroczenie, a fotografujacy
uwaza, ze nie popelnil czynu zabronionego, powinni skierowac wniosek
o ukaranie do sadu.


A dlaczego nie jeszcze dalej? Niech sądzą na miejscu, a potem
rozstrzeliwują.
Z jednej strony nie ma zakazu fotografowanie z obszaru dostępnego dla
PT publiczności, z drugiej mają nakaz wzmożonej czyujności i
reagowania na nietypowe zachowania. Fotografowanie na kolei niestety
typowe nie jest, co gorsza, do większości starszych ludzi - jest
podejrzane (zakaz obowiązywał przez długie lata i mocno utrwalił się w
pamieci ludzkiej - wręcz jako norma).
Sam w niedzielę o 7:00 rano zostałem zaczepiony przez trzech mężczyzn,
okazało się ormowców-ochotników (nie powiem, że kierowca był
"wczorajszy": - on był dzisiejszy) dlaczego to tak sobie stoję i
fotografuję (Skwierzyna). Po krótkim wyjaśnieniu okazało się, że jeden
z nich to emerytowany wojskowy. Powiedziałem, aby się odczepili i
lepiej poszli spać - co, jak sądziłem - zrobili.
Kiedy po kwadransie opuszczałem przejazd zauważyłem ich samochód (bo
był bardzo charakterystyczny) stojący pod Komendą Policji - strasznie
musiało się im spieszyć - wszystkie drzwi były otwarte na oścież.
Albo trafili na inteligentnego Policjana - ma od razu przestępstwo i
sprawcę - 100 % wykrywalności, albo otrzymam podobne pismo, jak
niedawno prezentowano na grupie.


Tez mam taki zamiar. Wole tłumaczyć się w sądzie niż w tej kanciapie w
towarzystkie 7 sokistów. Tylko jeszce by się przydała ewentualna podstawa
prawna. Nie zdziwiłbym się, gdyby przyjechali po mnie do domu i mnie siłą
zaciągneli.


Wszystko, na co SOK moze sobie pozwolic jest okreslone w Ustawie o
transporcie kolejowym z dnia 28 marca 2003, art. 60, ust. 2:
"2. Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony kolei ma prawo
do:
   1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub
     wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia, w celu
     ustalenia ich tożsamości;
   2) ujęcia, w celu niezwłocznego doprowadzenia do najbliższej jednostki
     Policji, osób, w stosunku do których zachodzi uzasadniona potrzeba
     podjęcia czynności, wykraczających poza uprawnienia straży ochrony
kolei;
   3) zatrzymywania i kontroli pojazdu samochodowego poruszającego się na
     obszarze kolejowym i przyległym pasie gruntu w przypadku uzasadnionego
     podejrzenia popełnienia przestępstwa lub wykroczenia przy użyciu tego
     pojazdu;
   4) nakładania grzywien, w drodze mandatu karnego, na zasadach określonych
w
     Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia;
   5) przeprowadzania czynności wyjaśniających, występowania do sądu z
     wnioskiem o ukaranie, oskarżania przed sądem i wnoszenia środków
     odwoławczych w trybie określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o
     wykroczenia;
   6) stosowania środków przymusu bezpośredniego: siły fizycznej w postaci
     chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony, miotacza
     gazowego, pałki służbowej, kajdanek i psa służbowego."

Zrodlo: http://ks.sejm.gov.pl:8010/proc4/ustawy/803_u.htm

Pozdrw
Pedro


Art. 49.
(...)
"2. Wykonujac swoje zadania funkcjonariusz strazy ochrony kolei ma prawo
do:
(...)
2) zatrzymywania w celu niezwłocznego doprowadzania do najbliższej
jednostki
Policji osób, w stosunku do których zachodzi uzasadniona potrzeba podjęcia
dalszych czynności wyjaśniającychjednostki Policji osób, w stosunku do
których zachodzi uzasadniona potrzeba podjecia dalszych czynnosci
wyjasniajacych, wykraczajacych poza uprawnienia strazy ochrony kolei."

W zwiazku z tym pytanko, czy aby SOKisci nie naduzyli uprawnien
sluzbowych:
- czy zostaliscie przewiezieni do komisariatu Policji? (z powyzszego nie
wynika, ze mieli prawo Was odwiezc do swojej "kanciapy"


Zostalismy przewiezieni do placówki SOK w Gorzowie. W tym miejscu po ok. 10
minutach zjawiła się policja.

- czy byla to najblizsza miejscu zdarzenia "jednostka Policji"?


To nie była jednostka policji. To była placówka SOK.

Tu podwazylbym zasadnosc zakucia Was w kajdanki - chyba nie stawialiscie
oporu fizycznego podczas zatrzymania ani tez funkcjonariusze nie mieli
prawa
podejrzewac, ze bedziecie taki opor stawiac w trakcie transportu?


Zakuty w kajdanki zostałem tylko ja. Drugi funkcjonariusz przymierzal sie do
zakucia kolegi, ale jakos z tego zrezygnowal. Zostalem zakuty w kajdanki, bo
jak to pan funkcjonariusz powiedzial, stwarzalem "opor bierny" czyli
niepodporzadkowanie sie poleceniom funkcjonariusza". Nawet w placówce takie
ksero było, jakie są rodzaje stawianych oporów :-)
Pedro





WARSZAWA
KOLEJ Podziemna przeprawa rusza w poniedziałek

Kolejarze wyrzucili robotników z tunelu

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei usunęli wczoraj z tunelu średnicowego robotników wykonawcy. Kolejarze twierdzą, że firma groziła zablokowaniem trasy

Kolejarze spierają się ze spółką Polimex-Mostostal o pieniądze. Obawiali się, że uniemożliwi ona wznowienie ruchu pociągów. - Podczas negocjacji przedstawiciele firmy grozili nam blokadą tunelu w przypadku niespełnienia roszczeń finansowych - tłumaczy Agnieszka Safuta-Pawlak, członek zarządu Polskich Linii Kolejowych. -Musieliśmy działać ostro.

Dlatego wczoraj o godz. 14 na teren budowy przy stacji Warszawa Powiśle wkroczyli sokiści i wyrzucili stamtąd robotników Polimeksu-Mostostalu.

-W tej chwili teren budowy został zabezpieczony przez SOK, a ekipy PLK prowadzą ostatnie prace porządkowe i wykończeniowe. W ciągu następnych dni odbędą się również przejazdy próbne pociągów tunelem - informuje dyrekcja PLK.

Oskarżenia i związane z nimi działania kolejarzy zaskoczyły budowlańców.

- Nigdy nie groziliśmy zablokowaniem tunelu. To jakiś absurd - denerwuje się dyrektor ds. promocji Polimeksu-Mostostalu Maciej Gesing. Ale przyznaje, że jego firma domaga się, by PLK dopłaciły 6 mln zł do wartego ponad 49 mln zł kontraktu.

- Projektant źle przygotował dokumentację budowlaną, w efekcie musieliśmy prowadzić prace na podstawie zmienionego projektu, według droższej niż pierwotnie zakładano technologii, a to pociągnęło za sobą wyższe koszty. W dodatku PLK zalegają nam z zapłatą faktur na 820 tys. zł -opowiada dyrektor Gesing. -Rozmawialiśmy z nimi o tym, jak rozwiązać te kwestie, ale nie było mowy o blokadzie. Przecież tunel to ich własność.

Kolejarze uważają żądania spółki za nieuzasadnione i dodatkowo oskarżają Polimex-Mostostal o celowe opóźnianie oddania tunelu do użytku.

Wczoraj zgodę na użytkowanie zmodernizowanej części podmiejskiej wydał wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego. Dzięki temu pociągi podmiejskie pojadą tunelem średnicowym już w poniedziałek o godzinie 4 rano, a nie jak wcześniej informowali kolejarze, w czwartek.

- Będziemy pracować cały weekend, żeby już w poniedziałek pasażerowie mogli bez przeszkód dojeżdżać pociągiem do Śródmieścia -mówi prezes Kolei Mazowieckich Halina Sekita.

MICHAŁ KOZAK

Na dworcach jest niebezpiecznie i brudno

NAJWYŻSZA IZBA KONTROLI WZIĘŁA POD LUPĘ PKP

Na dworcach jest niebezpiecznie, ochrona pociągów przed kradzieżami i dewastacjami jest niewystarczająca, a Straż Ochrony Kolei nie wywiązuje się należycie z zadań - wynika z raportu NIK.
NIK skontrolowała na przestrzeni lat 2005-2006 Polskie Koleje Państwowe, Polskie Linie Kolejowe, Koleje Mazowieckie, PKP Intercity, PKP Przewozy Regionalne, Warszawską Kolej Dojazdową oraz Szybką Kolej Miejską w Trójmieście. - Koleje nie dostosowują się wystarczająco prędko do rynkowych warunków, w których przyszło im funkcjonować - powiedział prezes NIK Jacek Jezierski. - Dworce są zaniedbane i brudne, chuligani, narkomani i żebracy odstraszają potencjalnych klientów - zaznaczył.

Dworce do remontu

Z raportu wynika, że PKP nie zapewniły "rzetelnej ochrony porządku i bezpieczeństwa na obszarze aż 91,4 proc. zarządzanych dworców". Blisko połowa skontrolowanych dworców wymagała remontu, ze względu na zdewastowane elewacje, instalacje elektryczne i przeciwpożarowe oraz toalety. Według NIK, nie podejmowano działań zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa i porządku w pociągach. Dochodziło do "rażącego lekceważenia obowiązków służbowych" przez konduktorów. W pociągach kontrolowanej spółki Koleje Mazowieckie - jak zaznacza NIK - konduktorzy tolerowali nieprzestrzeganie przez pasażerów porządku, przyzwalali na palenie tytoniu i spożywanie alkoholu.

Bałagan w pociągach

NIK zwraca też uwagę na bałagan w pociągach, zły stan techniczny taboru, zdewastowane i brudne toalety oraz niesprawne hamulce bezpieczeństwa. Zaledwie w 3,3 proc. taboru podjęto działania w istotny sposób poprawiające bezpieczeństwo podróżowania oraz ochronę mienia przewoźników. 1 proc. taboru wyposażono w urządzenia monitorowania wizyjnego wnętrz wagonów.

Dyrektor Departamentu Komunikacji i Systemów Transportowych NIK Krzysztof Wierzejski powiedział, że w 2005 roku umowami o ochronę PKP SA objęła 112 dworców, czyli 8,6 proc., a w 2006 - 131 - czyli ok. 10 proc.

Straż nie wywiązuje się z obowiązków

Według raportu Straż Ochrony Kolei nie wywiązywała się należycie ze swoich zadań, związanych z ochroną ruchu kolejowego. W niektórych regionach formacja ta wykrywała zaledwie 20 proc. sprawców takich przestępstw, jak m.in. obrzucanie kamieniami jadących pociągów, układanie przeszkód na torach oraz podwieszanie przeszkód na trakcji elektrycznej. Najwyższa Izba Kontroli "dostrzega potrzebę rozważenia likwidacji Straży Ochrony Kolei i w związku z tym dokonania zmiany przepisów ustawy o transporcie kolejowym w części, dotyczącej tworzenia i funkcjonowania SOK". Ogólna ocena NIK, dotycząca porządku i bezpieczeństwa na kolei, jest negatywna.

Źródło: TVN24

NIK wnioskuje o likwidację SOK i zmianę przepisów. Bzdura. Przepisy są wystarczająco dobre - były nowelizowane. Nikt nie nakazuje nikomu powoływać straży, ale też błędem byłoby ją zlikwidować.

Ustawa z dnia 28 marca 2003 roku o transporcie kolejowym:
Art. 58.3. Zarządcy i przewoźnicy kolejowi obowiązani są do zapewnienia ładu i porządku na obszarze kolejowym oraz w pociągach i innych pojazdach kolejowych.
Art. 59.1. Zarządca lub kilku zarządców wspólnie, za zgodą ministra właściwego do spraw transportu wydaną w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw wewnętrznych, mogą utworzyć straż ochrony kolei, działającą na zasadach określonych w niniejszym rozdziale, oraz powołać komendanta
straży ochrony kolei.
Art. 60.1. Do zadań straży ochrony kolei należy:
1) kontrola przestrzegania przepisów porządkowych na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych;
2) ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych.

Ustawa z dnia 22 sierpnia 1997 roku o ochronie osób i mienia:
Art. 48. Kto wbrew obowiązkowi nie zapewnia fizycznej lub technicznej ochrony obszaru, obiektu lub urządzeń, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 49. Kto prowadzi działalność gospodarczą w zakresie usług ochrony osób i mienia bez wymaganej koncesji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Proponuję te przepisy egzekwować a sytuacja zmieni się diametralnie - bez powoływania policji kolejowej, bez nadawania SOK uprawnień policyjnych. A, wy sokiści zapomnijcie, że jesteście jakąś superformacją policyjną, jedyną od kolei. Bądźcie po prostu ochraniarzami, którzy trochę lepiej niż inni ochroniarze znają się na kolei. W przeciwnym razie zarząd PLK wykorzystując kontrolę NIK was zlikwiduje. Bo PLK może ale nie musi powoływać SOK. PLK i przewoźnicy zobowiązani są jedynie do zapewnienia ładu i porządku w pociągach i na obszarze kolejowym. W jaki sposób, to kwestia ich wyboru. Może to być IWA Straż Ochrony Transportu Sp. z o.o. Pamiętacie?

Trwają prace nad ustawą o Straży Kolei

Jest ich przeszło trzy tysiące. Są dobrze wyszkoleni, uzbrojeni i… niemal niewykorzystani. Mowa o funkcjonariuszach Straży Ochrony Kolei. Jest szansa, by to się zmieniło – w Sejmie trwają prace nad ustawą, która w miejsce SOK ma powołać Straż Kolei i dać jej szersze uprawnienia.

Tylko w zeszłym roku doszło w pociągach do ponad 17 tysięcy przestępstw. Mogliby im zapobiec, a przynajmniej znacznie ograniczyć, funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei. Mogliby, ale – jak mówią – nie mogą, bo pracę utrudniają im zbyt małe uprawnienia. – Nie mamy dostępu do danych osobowych, do numeru PESEL. Zatrzymaną osobę musimy przekazać policji. Dobrze jest, jeśli posterunek policji jest na stacji albo w tym samym mieście, gorzej, gdy go nie ma i musimy wzywać patrol – mówi rzecznik Komendy Głównej SOK s. insp. Michał Wacławik.

A to powoduje opóźnienia pociągów i odrywa policję od jej zadań. Sami policjanci nie mieliby nic przeciwko, by SOK-istom nadać szersze uprawniania. Jak mówi podisnp. Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji, mogliby oni wykonywać najprostsze czynności procesowe, jak np. ustalanie tożsamości zatrzymanej osoby.

Dlatego pomysłodawcy ustawy argumentują, że konieczne jest powołanie nowych służb kolejowych z szerszymi uprawnieniami. Poseł PiS Krzysztof Tchórzewski, jeden z autorów ustawy, argumentuje, że na kolei powinna zostać powołana – podobnie jak we Włoszech czy Niemczech – typowa formacja policyjna, która będzie specjalną firmą porządku publicznego.

Zgodnie z projektem, Straż Kolejowa ma być upoważniona m.in. do:

* zatrzymywania osób stanowiących zagrożenie,
* przeszukiwania osób, pomieszczeń i bagaży,
* zatrzymywania i kontroli innych niz pociąg pojazdów,
* użycia środków przymusu, włącznie z bronią palną na zasadach podobnych do policji.

Czy SOK-iści rzeczywiście potrzebują policyjnych uprawnień? Jeżeli mają się one przełożyć na większe bezpieczeństwo i komfort podróży pasażerów – to wydaje się, że warto spróbować.

źródło: TVP Info / RK

Służba Ochrony Kolei jak policja?

Klub PiS chce wzmocnić Straż Ochrony Kolei i złożył w Sejmie wniosek o przekształcenie SOK w Straż Kolejową. Miałaby to być formacja państwowa z uprawnieniami policyjnymi.

Funkcjonariusze mogliby zatrzymywać, przeszukiwać czy prowadzić dochodzenia bez angażowania policji - informuje "Rynek Kolejowy".

Sokiści mają teraz prawo do legitymowania ludzi oraz zatrzymywania i kontroli pojazdów poruszających się na obszarze kolejowym i przyległym pasie gruntu.

Mogą także nakładać mandaty karne, przeprowadzać czynności wyjaśniające, występować do sądu z wnioskiem o ukaranie, oskarżać przed sądem i wnosić środki odwoławcze określone w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia.

- Mimo tych uprawnień mamy ograniczone pole działania - ocenia jednak Józef Hałyk, komendant główny SOK. - Rozszerzanie uprawnień o czynności operacyjno-rozpoznawcze pozwoli nam na skuteczniejsze działanie. Chcemy mieć możliwość zatrzymywania, przeszukiwania czy też prowadzenia całości dochodzenia. Teraz SOK może sprawcę tylko ująć i przekazać policji, która prowadzi dalsze czynności.

Komendant przekonuje, że przed jego formacją stawiane są coraz większe i trudniejsze zadania, chociażby związane z zagrożeniem terrorystycznym. Funkcjonariusze ochraniają pociągi pasażerskie i towarowe oraz szlaki kolejowe wyposażone w urządzenia zabezpieczenia ruchu kolejowego. Czuwają nad bezpieczeństwem przejazdów kibiców sportowych czy fanów muzyki młodzieżowej.

- Ważnym zadaniem będzie dla nas zabezpieczenie mistrzostw Euro 2012 - dodaje Hałyk. - Niezbędna będzie wówczas formacja odpowiednio przygotowana, mająca znaczne uprawnienia i wyposażenie.

Kiedy funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei staną się funkcjonariuszami Straży Kolejowej? - Los dokumentu jest w rękach Sejmu - podsumowuje Józef Hałyk. - Wierzymy, że nad ustawą w parlamencie pracować będą osoby, którym zależy na bezpieczeństwie podróżnych i Straż Kolejowa zostanie powołana jak najszybciej.

źródło: www.wnp.pl

Witam
Niestety to co jest w tym artykule to prawda na Kolei jest niebezpiecznie, jedyna możliwością poprawy bezpieczeństwa na obszarze kolejowym jest wejście ustawy o Straży Kolejowej nad którą aktualnie trwają prace w sejmie. Obecnie funkcjonariuszy SOK jest bardzo mało mają mnóstwo różnych obowiązków np. zabezpieczanie sieci trakcyjnej , która jest bardzo często i w dużych ilościach kradziona co powoduje zatrzymanie ruchu pociągów na wiele godzin i niestety nie mogą być wszędzie .Drugą sprawą która ich ogranicza to bardzo małe uprawnienia , które nie pozwalają im wykonywać wielu czynności a wymagania w stosunku do Straży Ochrony Kolei są bardzo duże.

To nie jest wcale jedyne rozwiazanie ani nawet najlepsze. Tworzenie formacji parapolicyjnych to jedynie spelnainie marzen osob, ktore w ten sposob chca dosluzyc sie generalskich gwiazdek. A przykladow bylo kilka i tworza sie nowe (np. policja municypalna).

SOK to jednostka calkowicie prywatna co nie znaczy, ze nie zdotowa, wrecz przeciwnie tam nie maja problemow z platnosciami. Straz Ochrony Kolei jest w tej chcwili tylko jedna ale tak naprawde kazdy zarzadca terenu kolejowego moze powolac wlasna Straz.

Rozwiazaniem jest rozszerzenie waskich (niemal ochroniarskich) uprawnien SOK - tu nie trzeba powolywac kolejnej formacji, dodatkowo np. nalozenie obowiazku utrzymania strazy przez inne podmioty niz PKP zarzadzajace terenami kolejowymi albo wspollozenie na koszty, zdotowanie SOK w pewnym zakresie z budzetu Panstwa.

Do poprawy bezpieczenstwa - w dobie prywatyzacji zadan z tego zakresu - nie jest konieczne tworzenie panstwowego molocha, to tak jakby ochroniarzy w sadach zmienic w straz sadowa, dac im bron i nakazac prowadzic dochodzenia.

Jesli juz ktos sie upiera za modelem "upanstwowionym" to lepiej utworzyc w ramach Policji foracje Policji Kolejowej, ktora bedzie miala pelne uprawnienia sledcze a nie polsrodki jak projektowana Straz Kolejowa.

Jeszcze w tym tygodniu zakopiańska prokuratura może postawić zarzuty turystom, którzy pod koniec października zabili niedźwiadka w Dolinie Chochołowskiej. Śledczy otrzymali w poniedziałek opinię, z której wynika że zwierzę zostało utopione, a przed śmiercią rzucano do niego kamieniami.

Sekcję zwłok niedźwiadka przeprowadzili w ostatnich dniach października naukowcy z katedry anatomii patologicznej Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Akademii Rolniczej w Lublinie.

- Właśnie otrzymaliśmy opinię biegłych po przeprowadzonej sekcji. Wynika z niej, że niedźwiadek został utopiony. Na głowie zwierzęcia odkryto też ranę, która mogła powstać od uderzenia kamienia. Biegli znaleźli też w jego ciele bakterie, ale one z pewnością nie przyczyniły się do śmierci - poinformował w poniedziałek Stanisław Staszel, prokurator z Zakopanego.

W najbliższych dniach zakopiańska prokuratura czeka na jeszcze jedną opinię - biegłego lekarza sądowego, który oceni rany zadane przez niedźwiadka turystom. Od jej wyniku śledczy uzależniają postawienie zarzutów turystom.

- Możliwe, że decyzję o dalszych czynnościach w tej sprawie podejmiemy jeszcze w tym tygodniu - zapowiada prokurator Staszel.

Według kodeksu karnego, określającego m. in. kary za przestępstwa przeciwko środowisku, każdemu "kto, wbrew przepisom obowiązującym na terenie objętym ochroną, niszczy albo uszkadza rośliny lub zwierzęta powodując istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch."

Dyrekcja TPN zamierza wystąpić w tej sprawie jako oskarżyciel posiłkowy, udział w postępowaniu zapowiadają także obrońcy praw zwierząt.

Zwłoki półtorarocznego niedźwiadka odnaleźli w poniedziałek 22 października leśnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego (Tatry: Turyści zabili niedźwiadka). O zabiciu zwierzęcia poinformowała ich zakopiańska policja, którą z kolei zaalarmował miejscowy szpital. Późnym wieczorem w niedzielę zgłosiła się tu dwójka młodych turystów w wieku ponad 20 lat. Mówili, że rzucił się na nich niedźwiedź. Razem z innymi turystami - w sumie w sześć osób - mieli się bronić topiąc go w potoku. Jednak opatrujący ich lekarz nie stwierdził ran, które mogłyby wskazywać na zagrażający życiu ludzi atak drapieżnika. Wątpliwości ma też Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego. Leśnicy zauważyli na ciele niedźwiadka ślady uderzeń kamieniami, w miejscu zdarzenia znaleźli także resztki kanapek i słodyczy, mające świadczyć o karmieniu zwierzęcia przez turystów.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków

Właśnie przy okazji tematu o poszanowaniu munduru-taki tekst ukazał się w Głosie Pomorza:

Wojskowy mundur porzucony wśród szmat
Honor na śmietniku
Znaleziony przez radnego mundur zabrali straznicy miejscy.
Fot. Sławomir Żabicki
Mundur podpułkownika Wojska Polskiego ze wszystkimi dystynkcjami znalazł na śmietniku słupski radny. Osoba, która wyrzuciła ubranie będzie miała kłopoty, bo może to być traktowane jako zbezczeszczenie symbolu państwowego. Sprawę wyjaśni prokuratura.

Lesław Grabarczyk, radny sejmiku wojewódzkiego, mundur znalazł, gdy poszedł wyprowadzić samochód ze swojego garażu przy ulicy Towarowej w Słupsku. Tuż przy drzwiach znalazł kartony ze śmieciami. Na samym wierzchu leżało zielone sukno. - Nie spodziewałem się, że polski oficer może tak traktować swój mundur - nie ukrywa zdenerwowania. - To wygląda tak, jakby ktoś wyrzucił na śmietnik oficerski honor. Takie zachowanie trzeba napiętnować i karać, bo inaczej wkrótce nie będzie żadnej świętości.
Grabarczyk o znalezisku poinformował Straż Miejską. Funkcjonariusze postanowili, że zabiorą mundur. - Będziemy próbowali ustalić, kto go wyrzucił, ale nie będzie to łatwe zadanie - przyznaje Wojciech Kozłowski, komendant Straży Miejskiej w Słupsku.
Łatwe nie będzie też ukaranie winnego. - Czyn taki jest godny potępienia i może być traktowany jako zbezczeszczenie symbolu państwowego - mówi Robert Pawliński z Centrum Informacyjnego Ministerstwa Obrony Narodowej.
Do takiego wniosku prowadzi Ustawa o odznakach i mundurach z 21 grudnia 1978 roku, według której mundur wojskowy jest symbolem państwowym pod szczególną ochroną. Z kolei Kodeks karny w artykule137 przewiduje, że za zniszczenie znaku państwowego grozi grzywna lub rok więzienia. Problem w tym, że w tym artykule nie wymienia się wprost munduru. - Powiadomimy o tej sprawie Prokuraturę Wojskową i ona zdecyduje co z tym zrobić - mówi Pawliński.

Zbigniew Marecki
zbigniew.marecki@glos-pomorza.pl
tel. 842 75 91




Znaleziony przez radnego mundur zabrali straznicy miejscy.
Fot. Sławomir Żabicki

Konwent od kilku dni milczy i nie odpowiada na zadane przeze mnie powyżej pytania........więc je ponawiam i proszę Szanownych przedstawicieli Konwentu o udzielenie odpowiedzi na moje pytania
A ponadto proszę powiedzieć co Wy na to i jakie są Wasze starania, aby coś i w tym względzie drgnęło? :
W pokrewnych resortach mundurowych wskaźnik w Policji ma zwiększyć się z 2,48 na 2,65, co spowoduje – jak czytamy w uzasadnieniu – wzrost przeciętnego miesięcznego uposażenia o 333 zł. Przeciętne uposażenie policjanta wyniesie zatem 4.037 zł (z nagrodą roczną).

Z kolei w Straży Granicznej zmiana wielokrotności z 2,50 do 2,67 spowoduje, że po uwzględnieniu podwyższenia kwoty bazowej dla funkcjonariuszy o 2,0 proc. przeciętne uposażenie zwiększy się także o 333 zł ( do 4.067 zł, z nagrodą roczną).

Największe podwyżki w służbach mundurowych – po raz drugi z rzędu – czekają w Państwowej Straży Pożarnej. Mnożnik u strażaków zwiększy się z 2,37 do 2,59, co spowoduje w przyszłym roku wzrost przeciętnego miesięcznego uposażenia o 406 zł (do 3.945 zł, z nagrodą roczną).

Na podwyżki mogą liczyć również funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, u których decyzją rządu mnożnik ma zwiększyć się z 2,58 do 2,76. W rezultacie, po uwzględnieniu podwyższenia kwoty bazowej dla funkcjonariuszy o 2,0 proc. przeciętne miesięczne uposażenie zwiększy się o 351 zł – do 4.204 zł , nagrodą roczną.

W uzasadnieniu czytamy, że wzrost zarobków u funkcjonariuszy wynika z załącznika nr 4 do ustawy z 12 stycznia 2007 r. o ustanowieniu „Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Biura Ochrony Rządu w latach 2007-2009” (Dz. U. Nr 35, poz. 213). Ch.

Źródło: Dziennik Bałtycki /  gdynia.naszemiasto.pl
URL: http://gdynia.naszemiasto.pl/wydarzenia/544165.html
Autor: Darek Janowski


Pseudokibice przywłaszczyli sobie pociąg

Poniedziałek, 5 grudnia 2005r.

Przymusowi świadkowie byli przerażeni. W Komendzie Stołecznej Policji
usłyszeliśmy, że 'nie odnotowano przypadków dewastacji", a w pomorskiej: - Z
zadania zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom wywiązaliśmy się bez zarzutu.

Część pociągu Intercity, który wiózł kibiców Arki ze stolicy (odjechał z
Dworca Centralnego o godz. 18.50), po przyjeździe do Gdyni wyglądała, jak po
przejściu huraganu. W toalecie ktoś rozpalił nawet ognisko.
W okolicach Mławy, pijani i wściekli po porażce Arki pseudokibice jęli
dewastować wagon. Scyzorykami cięli siedzenia, tłukli lampy jarzeniowe. -
Widziałem, jak ktoś wyrzucił przez okno półkę na bagaże - opowiada pasażer
pociągu. - A po drodze kradli w sklepach alkohol.
Z czterema setkami kibiców pociągiem jechały 25-osobowe grupy policjantów z
trzech komend: stołecznej (od stolicy do Iławy), warmińsko-mazurskiej (do
Malborka) i pomorskiej. Wcześniej, to jest w Mławie, dołączyli do nich
SOK-iści. I tu ciekawostka: funkcjonariusze SOK wykazali się sporą intuicją,
ponieważ w Mławie ten skład nigdy się nie zatrzymuje. W sobotę było inaczej,
a to za sprawą któregoś z ,kiboli", który zerwał hamulec ręczny. Tutaj
,arkowcy" ruszyli do przydworcowego sklepu po alkohol. W pociągu chwalili
się, że nie płacili, tylko rabowali. - Wiem, że dostali się do jednego z
nich - mówi zastępca komendanta mławskiej policji, kom. Witold Lemański. -
Ale nikt nie zgłosił nam kradzieży. To jednak co nieoficjalnie wiedzą w
Mławie, do stolicy już nie dociera. W Komendzie Stołecznej Policji ucinają
krótko: - Nie stwierdziliśmy takich przypadków.
W Iławie pociąg zatrzymał się planowo. Warszawskich policjantów zastąpili
olsztyńscy. I tutaj okoliczne sklepy poniosły straty. - W Iławie hamulec
zrywali dwukrotnie, żeby ich koledzy mogli zdążyć z zakupami - mówi
Krzysztof Woźny, szef Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei z Gdańska.
W Tczewie był kolejny nieplanowany postój, ale na peronie czekali policjanci
z tarczami. Musieli się spodziewać, że pociąg i tak się zatrzyma. -
Widziałem, jak kilku z nich wróciło do pociągu z butelkami whisky - opowiada
jeden z pasażerów. - I znowu się przechwalali, że je ukradli.
W Tczewie wysiadło ok. 40 miejscowych kibiców Arki. - Nie było podstaw do
ich zatrzymania - mówi podinsp. Gabriela Sikora, rzecznik pomorskiej
policji. - W pociągu dbaliśmy o bezpieczeństwo podróżnych i to skutecznie.

FOTO: http://gdynia.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f2/40_544165_1_d_1264.jpg



waść szpakami karmiony?
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2003/0789.htm
USTAWA z dnia 28 marca 2003 r.o transporcie kolejowym (Dz. U. Nr 86, poz.
789)Rozdział 10 Ochrona porządku na obszarze kolejowym

 Art 60.2.4) nakładania grzywien, w drodze mandatu karnego na zasadach
określonych wKodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia

http://www.salamandra.org.pl/prawo/u_postepowanie_wykroczenia.html
Rozdział 3
Oskarżyciel publiczny
Art. 17. § 1. Oskarżycielem publicznym we wszystkich sprawach o
wykroczenia
jest Policja, chyba że ustawa stanowi inaczej.
(...)


Przeglądam powiązania aktów prawnych i tak sobie patrzę, że ten gościu z
Gazety Prawnej strzela z armaty do ... wróbla...

wystawiania mandatów na zasadach okreslonych w k.p.w. Ale tutaj zazębia się
inna rzecz, którą również przedpiszcza poruszył, a mianowicie oskrarżyciela
publicznego. I tutaj jest też jest odwołanie w ustawie o transporcie
kolejowym w art. 59 ust. 6 pkat. 2
"Minister właściwy do spraw transportu, w porozumieniu z ministrem właściwym
do spraw wewnętrznych, okresli w drodze rozporządzenia: przypadki, w których
i warunki, na których straż ochrony kolei może wykonywać zadania Policji"

W przepisach prześciowych jest wprawdzie vacato legis na stare
rozporządzenia, obowiązujące do 30.04.2004, i należy traktować
rozporządzenie z dnia 31.03.2003 jako nadal obowiązujące.

Nie jest trafny pogląd, że rozporzędzenie wydane w trybie art. 95 par. 4
k.p.w. (kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia) nie spełnia wymogów
okreslonych w tym artykule.

 4.Jeżeli uprawnienie dla funkcjonariuszy określonego organu do nakładania
grzywien wynika z innej ustawy, a ustawa ta nie określa wykroczeń, do
których stosuje się postępowanie mandatowe, zakres wykroczeń, za które można
nałożyć grzywnę w drodze mandatu karnego, określi, w drodze rozporządzenia,
właściwy minister, w porozumieniu z Ministrem Sprawiedliwości, mając na
względzie konieczność zapewnienia szybkiej reakcji na fakt popełnienia
wykroczenia, a także potrzebę należytej ochrony dóbr szczególnie narażonych
na naruszenia ze strony sprawców wykroczeń. Rozporządzenie to określa
jednocześnie warunki i sposób wydawania upoważnień do nakładania grzywien w
drodze mandatu karnego.

A w Kodeksie Wykroczeń jest zawarty zapis wprost:

Art. 54. Kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom
porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych,
podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

Przepisy porządkowe w trybie art. 59 ust. 8 nie zostały dotychczas
opublikowane, więc nadal obowiązują dotychczasowe.
Art. 65 ust. ustawy "kolejowe" ma odesłanie do art. 59 ust. 8, a to okresla
wprost powiązanie z nadal obowiązującymi przepisami, czyli z 14.03.2001

Nie można zatem uznać, że SOK nie ma uprawnień policyjnych i nie może
występować jako oskarżyciel publiczny.

Istnieje wprawdzie szansa na podważanie tego faktu, ale aymaga to
szczegółowej analizy całości powiązanych utaw wraz z pełną wykładnią prawną.
Spróbuję się pokusić o coś takiego w szerszym opracowaniu.

Pozdrawiam,


----- Original Message -----

Newsgroups: pl.misc.kolej
Sent: Sunday, August 24, 2003 8:46 PM
Subject: Znowu węglokrady... To już się robi żenujące

Cytuje za RMF FM:

[...]

Śląsk: Złodzieje węgla wymusili postój w koplani

Niedziela, 24 sierpnia 2003

[...]

Teraz to jeszcze kaszka z mleczkiem. Zrobi się zimno, to dopiero będzie
prawdziwy Dziki Zachód. Już tego doświadczyłem - zimą często pełnię nocne
dyżury na Karbiu Wąskotorowym (tuż za lokomotywownią biegnie szlak Bytom
Główny - Bytom Karb,a dalej Rojca i Tarn. Góry)  i nie ma nocy bez
wysypanego węgla. Często jest kilka usypów w jedną noc.
Organizacja węglokradów jest następująca:
- jedna ekipa wyposażona w radiotelefony (częstotliwość SOK) i komórki oraz
samochody zabezpiecza wszelkie drogi dojazdowe do miejsca akcji, czujki
stoją też w "punktach widokowych" - wiadukty, pagórki, jakieś wysokie
budowle - ich zadaniem jest wypatrywać zbliżających się sokistów lub policji
- druga ekipa specjalizuje się w zatrzymywaniu pociągów - metody różne - na
linii Gliwice - Bytom wzdłuż drogi E40 najczęściej układają podkłady na
torach - widac to dokładnie z drogi E40 - widzą to tysiące ludzi
przemierzających tę trasę, na Karbiu, czy Bytomiu Północnym korzystają zaś z
ograniczenia do 30 km/h lub postoju pod semaforem wjazdowym i rozrywają
przewód hamulcowy - jeśli pociąg był w ruchu zwykle następuje rozerwanie
składu wraz z wyrwaniem sprzęgu z wagonów.
- kolejna ekipa szufluje węgiel do worków i ustawia w miejscu, skąd po
zakończeniu roboty jeszcze następna ekipa zabiera go samochodami.

Węgiel jest kradziony najczęściej pod konkretne zamówienia (i to hurtowe), a
nie na zapas.
Sokiści rzadko są tak heroiczni, jak w cytowanym artykule - przeważnie nic
nie widzą, albo zjawiają się w momencie usypu, potem pilnuja pociągu do
czasu jego odkopania i ściągnięcia ze szlaku. A potem się zmywają, a
węglokrady (zwani też klapiorzami) biorą się do dalszej roboty.

Jest jeszcze drugi sort węglarzy - to ci, którzy zbierają to, co spadnie z
pańskiego stołu, czyli resztki po tych opisanych wyżej. Ci o, których pisze
teraz są brudni, śmierdzą jabolami i brudem. Mają rowery (najczęściej
składaki) bez siodełek, czasem specjalnie wzmacniane oraz grabki na krótkim
sztylu i szkrzynkę na chleb (taką z piekarni, która ma dno z plastikowych
pręcików).
Grabki służą do wydarnięcia pozostałego po "dużych" węglarzach węgla z
podsypki - sztyl krótki, bo na kolanach robią i na rowerku łatwiej wozić.
Skrzynka po chlebie służy za sortownię - odsiewa ziemię i miał, rowery, to
środki transportu. Węglarz na zdezelowanych wigrach potrafi wieźć 4 worki
węgla. Choć nie mają wag w przeciętnym worku niemal zawsze jest prawie
idealne 40 kg węgla.
Węgiel jest dostarczany prosto do piwnic odbiorców detalicznych albo na targ
w centrum Bytomia, gdzie jest sprzdawany zależnie od pory roku i temperatur
panujących na dworze w cenie od 5 do 15 zł za worek.

Ostatnia "kasta" węglarzy to przygarbiony dziadunio, babuleńka w chustce na
głowie lub sterana matka z dwójką dzieci - każde z nich niesie wiaderko,
jakiś kubełek, latarkę. Ci wstydzą się swojej biedy i upadku, ale grzać się
muszą - przychodzą najciemniejszą, najzimniejszą nocą i wybierają w świetle
latarki albo księżyca z podsypki to, co zostało po dwóch poprzednich
"kastach" węglarzy.

Agresywni i niebezpieczni są tylko ci pierwsi. Drudzy i trzeci nikomu
niczego nie zrobią. Ale to właśnie na nich wyżywa się Straż Ochrony Kolei i
policja - ci nie są uzbrojeni i interwencja nie stanowi ryzyka. A wykazać
się trzeba. Ci ludzie przecież niczego nie kradną - tego, co zbierają ani
kolej, ani żadna inna służba z torów nie zbiera. W ogóle kolej rozsypanego
na tory węgla nie zbiera ponad to, co jest konieczne, by pociąg przejechał.
Reszta zostaje. Oni nie rozrywają pociągów i nigdy tego nie zrobią, bo są za
bardzo zapici, zbyt starzy lub po prostu nie mają odwagi - oni korzystają z
nadarzającej się okazji. Ale pobicie staruszka matki z dzieckiem jest proste
i nieryzykowne. Poprzecinanie opon pijaczkowi z rozklekotanym składaczkiem
takoż nie stanowi ryzyka, a jest niewątpliwym powodem do dumy.

Ta opiewana w prasie i telewizji "walka" z węglokradami to pic na wodę i
fotomontaż. O tym się tylko gada przy spektakularnych, wielkich usypach,
albo jak jakiś sokista raz na ruski rok rzeczywiście zechce interweniować. A
99% przypadków przebiega gładko i bez starć, bo też nikt do nich nie dąży,
ba - wręcz unika.

Paweł Niemczuk, Gliwice - Bytom
(GKW)



http://miasta.gazeta.pl/radom/1,35219,4781872.html

Jak pasażerowie mają czuć się bezpiecznie, skoro SOK-iści na radomskim dworcu
zamiast pilnować porządku, spędzają czas na paleniu papierosów i jedzeniu
zapiekanek? Na gorącym uczynku zostali przyłapani przez kontrolerów NIK

Raport nie zostawił na kolejowych stróżach porządku suchej nitki. Co więcej,
kontrolerzy Izby na dowód, że funkcjonariusze Służby Ochrony Kolei z
radomskiego dworca za nic mają służbowe obowiązki, dołączyli zdjęcia. Na
jednym z nich widać patrol SOK stojący na balkonie nad wejściem do tunelu:
panowie oparci o balustradę w niedbałej pozie.

Konsumpcja zapiekanek

Z opisu wynika, że patrol tkwił tak w jednym miejscu, zamiast patrolować
perony 28 lipca 2006 roku w godz. od 12.15 do 14.50. "Czas służby strażnicy
spędzali na rozmowach, paleniu papierosów oraz konsumpcji zapiekanek" -

patrol składający się z funkcjonariusza SOK i policjanta, gdy przez 40 minut
tkwił "niemalże nieruchomo na peronie w pobliżu dworcowej placówki SOK, nie
przejawiając zainteresowania naruszeniem prawa". Chodziło o nielegalny handel
papierosami w tunelu dworcowym. Tu także kontrolerzy załączyli do raportu
zdjęcie z radomskiego dworca, tym razem prezentujące kobiety handlujące w
najlepsze papierosami.

Wnioski z kontroli dotyczącej zapewnienia bezpieczeństwa i porządku na
dworcach kolejowych przeprowadzonej przez NIK są takie, że jest tam
niebezpiecznie, ochrona pociągów przed kradzieżami i dewastacjami jest
niewystarczająca, a SOK nie wywiązuje się należycie z zadań. Stąd też wniosek
końcowy, jaki Izba zawarła w raporcie, aby rozważyć likwidację SOK.

Odrażająco brudne toalety

Dostało się także Kolejom Mazowieckim obsługującym ruch pociągów w naszym
regionie, że nie podejmowały rzetelnych działań, aby zapewnić bezpieczeństwo
podróżnym. A jak pokazują statystyki, liczba popełnianych w pociągach
przestępstw jest od kilku lat bardzo wysoka (w latach 2004-05 o ponad 70 proc.
wzrosła liczba kradzieży na szkodę podróżnych!).

KM zarzucono także brak wystarczającego nadzoru nad drużynami konduktorskimi,
które - jak wykazała kontrola - niewystarczająco interesowały się stanem
technicznym pociągów i nie reagowały na przypadki łamania przepisów
porządkowych przez pasażerów, tolerując picie alkoholu i palenie papierosów w
niedozwolonych miejscach. Sporo miejsca w raporcie poświęcono nieremontowanym
wagonom, zdewastowanym, "odrażająco brudnym" toaletom czy uszkodzonym i
niedziałającym hamulcom bezpieczeństwa.

Odstraszają klientów

- Koleje nie dostosowują się wystarczająco prędko do rynkowych warunków, w
których przyszło im funkcjonować. Dworce są zaniedbane i brudne, a chuligani,
narkomani i żebracy odstraszają potencjalnych klientów - skomentował raport
prezes NIK Jacek Jezierski.

Źródło: Gazeta Wyborcza Radom


Witam.
Wie ktoś może komu podlega tzw. "straż ochrony kolei" ?? przypuszczam ze mswia
ale pewnie nie jestem. Potrzebuje tej informacji w celu wypowiedzenia tym
malinowym nosom o mentalności funkcjonariuszy ormo wojenki. Mam dość
traktowania siebie i często współpasażerów jak "podludzi" bo pan i władca
soczek, myśli że jest Bóg wie kim i może traktować zwykłych ludzi jak śmieci.  
Pozdrawiam.


http://rybnik.naszemiasto.pl/wydarzenia/691787.html

Hurtownia Mirosława Wantuły to jedyna posesja ulokowana za torami kolejowymi
przy ul. Powstańców Śląskich w Rybniku. Szlabany są podniesione. Dróżnik
zamyka je tylko wtedy, gdy przejeżdża pociąg. Ostatnio PKP ta sytuacja
przestała odpowiadać i chce zamknąć szlaban raz na zawsze. - Chyba, że
przedsiębiorca zacznie nam płacić - zapowiada Józef Żurawicki, dyrektor
Zakładu Linii Kolejowych w Gliwicach.
To zwykły szantaż! Przecież jak zamkną mi ten szlaban, będę zmuszony zamknąć
interes, a zatrudniam 40 ludzi. Czy PKP to nadal państwo w państwie? - dziwi
się przedsiębiorca. Nikt mu kłód pod nogi nie rzucał, gdy szukał miejsca na
inwestycje w 2001 roku. Dawne budynki magazynowe po upadłym
Przedsiębiorstwie Handlu Spożywczego za torami idealnie nadawały się na
potrzeby nowej hurtowni. - Wcześniej nie było tu nic, poza chwastami, które
zarastały cały teren aż po dachy. Zainwestowałem grube pieniądze, by
doprowadzić to wszystko do porządku - wyjaśnia Wantuła.
Jedyny mankament to faktycznie umiejscowienie - zaraz za torami kolejowymi.
Jednak szlaban zawsze był podniesiony. - Tylko w ten sposób mogę prowadzić
interes. Przecież hurtownia to ciągły ruch. Jedni dostawcy przyjeżdżają,
inni odjeżdżają. Od rana do nocy - pokazuje na stojące przy rampach
samochody ciężarowe.
Przyznaje, że od początku miał jakiejś problemy ze szlabanem. Dla świętego
spokoju w 2005 roku zlecił wykonanie ekspertyzy biegłym z zakresu ochrony
pożarowej.
- I wynika z niej jasno, że do budynków powyżej 1000 metrów kwadratowych
straż pożarna w razie tragedii musi mieć stałą możliwość dojazdu. A u mnie
powierzchnia jest cztery razy większa! Więc nie ma mowy o zamknięciu
szlabanu - wyjaśnia Wantuła.
Potwierdza to st. kpt. Bogusław Łabędzki z Państwowej Straży Pożarnej w
Rybniku: - Wysyłaliśmy swego czasu nawet pismo w tej sprawie do PKP. Otwarty
szlaban gwarantuje dojazd do posesji w razie zagrożenia.
Tymczasem przedsiębiorca otrzymał pismo z Zakładu Linii Kolejowych w
Gliwicach. Józef Żurawicki informuje w nim, że obsługa szlabanu zostanie
przeniesiona w inne miejsce, a szlabany zamknięte. - Rogatki będą
obsługiwane przez dyżurnego ruchu przy użyciu kamer telewizji przemysłowej.
Obsługa przejazdu dla pana i pana klientów będzie się odbywać na żądanie i
odpłatnie - wyjaśnił rzeczowo dyrektor.
Kilka dni później z PKP przyszła gotowa umowa do podpisania. Przedsiębiorca
będzie mógł korzystać z przejazdu tylko wtedy, jeśli z góry co miesiąc
będzie płacił 1914 zł plus VAT. - Nie zapłacę, bo to bezprawie. Przecież nie
mogą tego zamknąć, bo to oznacza odcięcie nas od świata. A co będzie, jak
ktoś dostanie zawału, albo dojdzie do pożaru? - zastanawia się Wantuła.
Józef Żurawicki zapowiada jednak, że do inwestycji i tak dojdzie, bo PKP
szuka oszczędności. - Pod koniec lutego rozpocznie się inwestycja. Szlaban
będzie otwierany tylko na żądanie, na przykład gdy będą chciały przejechać
samochody służb ratowniczych - wyjaśnia stanowczo. A kontrahenci Wantuły? -
Jeśli przedsiębiorca nie zapłaci, szlaban nie będzie otwierany. To i tak
minimalna stawka. Obecnie miesięcznie utrzymanie tego szlabanu kosztuje nas
16 tysięcy złotych miesięcznie - wyjaśnia Żurawicki.
Wantuła zapowiada, że nie zapłaci, bo nie stać go na płacenie tylko za to,
że szlaban tam jest. - Jak trzeba będzie, pójdę z nimi do sądu. Będę się
odwoływał do skutku - zapowiada.
Nieprzejednany jest też dyrektor Żurawicki. - Prawo jest po naszej stronie i
inwestycję przeprowadzimy. Szlabany i torowisko jest nasze, mało tego, część
drogi prowadzącej do tej hurtowni to także nasza własność - wyjaśnia.


Zbiera sie ostatnio o SOK'istach, to i ja dorzuce swoje dwa grosze.

Bylem na wycieczce w Krzyzu- pstryknac kilka zdjec. Zaraz po przyjezdie z
Poznania, przeszedlem na drugi peron- sfotografowalem sm03-238, pozniej
kilka sp32...
Caly czas sie krecil wokolo sokista z niechudym pieskiem. Nic sobie z tego
nie robilem- nie krylem sie z aparatem.

Sfotografowalem wszystko co chcialem, chowam aparat- slysze kroki i zaraz
pytanie: "Czy ma pan pozwolenie od naczelnika stacji na fotografowanie?"-
zadnego "Dzien dobry",  podania stopnia sluzbowego, nazwiska, przynaleznosci
do komendy (o ile oni do czegos poza stacja przynaleza). Kilka razy w zyciu
legitymowala mnie policja i zawsze pamietali o tych formalnosciach ;)
Ja odpowiadam, ze nie trzeba miec pozwolenia- ze jak nie ma wyraznego zakazu
to fotografowac mozna. On na to- ze nie mozna. No to ja, nie chcac sie
klocic, mowie, ze zdjecia robie na uzytek prywatny, ze to takie hobby...
Wpadl w zadume...
Aby zmienic temat- spytalem czy wie, jak dojsc na druga strone torowiska w
Krzyzu, nie idac przez tory (bo przejscie sluzbowe tylko). POkazal na
wiadukt w oddali i powiedzial, ze trzeba na okolo. No to poszedlem...
poogladac ST44- 585 z bliska i oczywiscie zrobic zdjecie :)

Teraz tak mi sie nasuwa: wiadomo, ze ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU I
GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 14 marca 2001 r. w sprawie przepisów porządkowych
obowiązujących na obszarze kolejowym, w pociągach i innych kolejowych
pojazdach szynowych. (Dz. U. z dnia 9 kwietnia 2001 r.), mowi, ze:

-§ 1. Na obszarze kolejowym, w pociągach i innych kolejowych pojazdach
szynowych (...)zabrania się:

16)fotografowania, filmowania, wykonywania szkiców i rysunków budynków,
budowli i urządzeń oraz pociągów i innych kolejowych pojazdów szynowych,
jeżeli zakaz taki wprowadzony jest przez zarząd kolei lub przewoźnika
kolejowego,

Widac, ze furtka do ustanowienia zakazu istnieje. Czy ktos slyszal o takowym
zakazie wprowadzonym przez zarzad kolei lub przewoznika kolejowego? Jezeli
nie ma takowego- to o co oni sie czepiaja- nie ucza ich, ze to wolno robic?

Moze wiec warto nosic przy sobie to rozporzadzenie i im tlumaczyc- czym
wiecej ich wyedukujemy tym mniej nam beda d..e zawracac.

Warto sobie tez preczytac, dla sportu:

- Dz.U.98.121.799, rozp. 1998.09.09 Szczegółowy zakres działania oraz sposób
organizacji straży ochrony kolei.

- Dz.U.99.74.837, rozp. 1999.08.18 Warunki, jakim powinni odpowiadać
funkcjonariusze straży ochrony kolei. ;)

- Dz.U.98.114.742, rozp. 1998.08.10 Określenie przypadków, w których
funkcjonariusze straży ochrony kolei mogą wykonywać swoje zadania poza
obszarem kolejowym.

-Dz.U.99.3.29, rozp. 1998.12.30 Zasady współdziałania straży ochrony kolei z
Żandarmerią Wojskową.

-Dz.U.99.47.477, rozp. 1999.05.12 Szczegółowe zasady współdziałania straży
ochrony kolei z Policją i Strażą Graniczną.

Pozdrawiam

Grzegorz Kaluzny


      Wizyta Ministra Jerzego Polaczka na Śląsku

      http://www.mtib.gov.pl/aktualnosci/2439.html

      "Gęsta sieć aglomeracji oraz szkody górnicze sprawiają, że Oddział PKP
Polskich Linii Kolejowych w Katowicach realizuje jedne z najtrudniejszych w
Polsce inwestycji kolejowych. Na modernizację taboru i infrastruktury
kolejowej do 2013 roku przeznaczymy ok. 4,5 mld euro z funduszy
europejskich, w tym ponad miliard euro w województwie śląskim" - powiedział
Minister Transportu Jerzy Polaczek na spotkaniu w PKP Polskie Linie Kolejowe
S.A. Oddział Regionalny w Katowicach.

      Ministrowi towarzyszył Wojewoda Śląski Tomasz Pietrzykowski oraz
Prezes PKP PLK Krzysztof Celiński.

      Oddział PLK Katowice obejmuje 4 rejony: Katowice, Gliwice, Tarnowskie
Góry i Częstochowę. Łącznie zarządza ponad 2 tys. km linii kolejowych. Zły
stan infrastruktury kolejowej na Śląsku wymaga znaczących inwestycji.
Przewiduje się, iż w przyszłym roku nakłady na modernizację infrastruktury w
tym regionie będą znacznie większe. Najważniejsze inwestycje na kolei, jakie
będą finansowane na Śląsku ze środków UE to modernizacja odcinka do
Czechowic-Dziedzic, przez Bielsko-Białą do Zwardonia (granica ze Słowacją) i
Zebrzydowic (granica z Czechami) oraz modernizacja kolejowego korytarza
europejskiego na odcinku z Opola, przez Kędzierzyn-Koźle, do Gliwic i
Zabrza.

      Minister Jerzy Polaczek powiedział, iż w związku z nowymi zadaniami
planowane jest także wzmocnienie obszaru działań inwestycyjnych w PKP PLK.
Od 1 stycznia 2007 roku przewiduje się zmianę struktury oddziałów PKP PLK i
położenie większego nacisku na działalność inwestycyjną.

      Podczas spotkania w Komendzie Regionalnej Straży Ochrony Kolei
Minister J. Polaczek zapoznał się ze stanem bezpieczeństwa i porządku
publicznego na terenach kolejowych Śląska. Obszar kolejowy tego województwa
jest regionem o największym wskaźniku przestępczości w kraju, a dominującymi
negatywnymi zjawiskami są przede wszystkim kradzieże przesyłek towarowych
oraz kradzieże infrastruktury kolejowej. Priorytetem w działaniach Komendy
Regionalnej SOK jest ochrona dworca pasażerskiego w Katowicach. Przez obiekt
ten, z racji znacznej liczby uruchamianych i tranzytowych pociągów,
przemieszcza się ogromna rzesza pasażerów. Jednocześnie dworzec,
zlokalizowany w centrum miasta, służy jako przejście z jednej strony miasta
na drugą, gdyż tory kolejowe rozdzielają Katowice. Średnio na dobę przez
dworzec przewija się ok. 16 tysięcy osób, w tym ponad 11 tysięcy podróżnych.

      Podczas konferencji prasowej w holu katowickiego dworca PKP Minister
podkreślił, że w resorcie ". podejmowane są energiczne działania, ażeby
nadrobić zapóźnienia w zakresie przygotowania inwestycji kolejowych oraz
wzmocnić tempo inwestycji drogowych". Przygotowywany jest szczegółowy i
realistyczny program finansowania modernizacji infrastruktury drogowej i
kolejowej do roku 2013.


Oto artykuł ustawy o transporcie kolejowym: Dz.U. Nr 96 poz. 591 z 1997 roku o
uprawnianiach Straży Ochrony Kolei, bardziej dociekliwych odsyłam do serwisu
http://www.abc.com.pl gdzie można przez zakładkę Serwis Publikatory znaleźć
Dz.U. i monitory:

Art. 49. 1. Do podstawowych zadań straży ochrony kolei należy:

1) ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia na obszarze kolejowym, w pociągach
i innych pojazdach szynowych,

2) kontrola przestrzegania przepisów porządkowych na obszarze kolejowym, w
pociągach i innych pojazdach szynowych.

2. Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony kolei ma prawo do:

1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia,
jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia w celu ustalenia ich
tożsamości,

2) zatrzymywania w celu niezwłocznego doprowadzania do najbliższej jednostki
Policji osób, w stosunku do których zachodzi uzasadniona potrzeba podjęcia
dalszych czynności wyjaśniających, wykraczających poza uprawnienia straży
ochrony kolei,

3) nakładania grzywien, w formie mandatu karnego, na zasadach określonych w
odrębnych przepisach,

4) stosowania środków przymusu bezpośredniego: siły fizycznej, miotacza
gazowego, pałki służbowej, kajdanek i psa służbowego.

3. Na sposób przeprowadzenia czynności, o których mowa w ust. 2 pkt 1, 2 i 4,
przysługuje zażalenie do miejscowo właściwego prokuratora w trybie przepisów
Kodeksu postępowania karnego.

4. Funkcjonariusz straży ochrony kolei może stosować środki przymusu
bezpośredniego wobec osób uniemożliwiających wykonywanie przez niego zadań
określonych w ust. 1.

5. Zastosowanie przez funkcjonariusza straży ochrony kolei środków przymusu
bezpośredniego powinno odpowiadać potrzebom wynikającym z istniejącej sytuacji
i zmierzać do podporządkowania się osoby wydanym poleceniom.

6. Jeżeli zastosowanie środków przymusu bezpośredniego, określonych w ust. 2
pkt 4, jest niewystarczające, funkcjonariusz ma prawo użycia broni palnej:

1) w celu odparcia bezpośredniego bezprawnego zamachu na życie własne lub innej
osoby,

2) przeciwko osobie, która, wezwana do natychmiastowego porzucenia broni lub
niebezpiecznego narzędzia, nie zastosuje się do tego wezwania, a jej zachowanie
wskazuje na bezpośredni zamiar ich użycia przeciwko funkcjonariuszowi lub innej
osobie,

3) przeciwko osobie, która usiłuje przemocą odebrać broń funkcjonariuszowi,

4) w celu odparcia zamachu na mienie, znajdujące się na obszarze kolejowym,
stwarzającego jednocześnie bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi,

5) w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na obiekty i urządzenia
znajdujące się na obszarze kolejowym, których uszkodzenie lub unieruchomienie
mogłoby spowodować bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia podróżnych lub
katastrofę kolejową,

6) w celu udaremnienia ucieczki sprawcy zamachu określonego w pkt 1-5.

7. Użycie broni palnej powinno następować w sposób wyrządzający możliwie
najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której użyto broni, i nie może zmierzać do
pozbawienia jej życia, a także narażać innych osób na niebezpieczeństwo utraty
życia lub zdrowia.

8. Do wykonywania przez funkcjonariusza straży ochrony kolei czynności, o
których mowa w ust. 2 pkt 1, 2 i 4 oraz w ust. 4-7, stosuje się odpowiednio
przepisy o Policji.

Pozdr
krw1618


Jak obiecalem wrzucam na grupe...

Regulamin bezpieczenstwa i porzadku na stacji Katowice

Dzialajac na podstawie ustawy z dnia 27 czerwca 1997r. o transporcie
kolejowym jak rowniez Rozporzadzenia Ministra Komunikacji z dnia 13
stycznia 1962r. w sprawie ochrony porzadku na kolejach uzytku
publicznego opracowano niniejszy regulamin.

1. Wstep na obszar kolejowy jest dozwolony tylko w miejscach
wyznaczonych. Poza tymi miejscami wstep na obszar kolejowy maja osoby
posiadajace upowaznienie przewoznika kolejowego.
2. Wejscie na perony i do innych pomieszczen na stacji i przystankach
oraz wyjscie z nich dozwolone jest przez przejscia do tego przeznaczone.
3. Wstep do hal odjazdowych i przyjazdowych oraz do nieogrodzonych i
niezamykanych czesci stacji dozwolony jest osobom, ktore zalatwiaja
sprawy zwiazane z przejazdem koleja lub nadaniem lub odbiorem bagazu i
przesylek kolejowych oraz osobom, ktore maja uzasadniony interes w
oczekiwaniu na przybycie lub odjazd pociagu.
4. Samowolne zajmowanie miejsc na obszarze kolejowym, skladanie,
wyladowywanie na nich przesylek i innych rzeczy jest zabronione.
5. Nie wolno dokonywac na obszarze kolejowym jakichkolwiek czynnosci
grozacych wywolaniem pozaru.
6. Zabrania sie:
        1. Wprowadzania rowerow, motorowerow, motocykli i innych pojazdow do
poczekalni, restauracji dworcowych i innych pomieszczen kolejowych.
        2. Wprowadzania psow na perony lub do innych ogrodzonych czesci stacji
i do wagonow osobowych bez waznego biletu na przewoz psa.
        3. Wpowadzania na perony lub do innych ogrodzonych czesci oraz do
wagonow osobowych psow bez kagancow i smyczy.
        4. Pozostawiania na peronach i pomieszczeniach stacyjnych oraz na
drogach komunikacyjnych bagazu, utrudniajac przez to przemieszczanie sie
podroznych.
7. W poczekalniach stacyjnych wolno przebywac jedynie w czasie
udostepnienia ich dla podroznych, natomiast w restauracjach, bufetach,
zakladach fryzjerskich i innych pomieszczeniach handlowych na stacji
wolno przebywac jedynie w celach do ktorych dane lokale, pomieszczenia
sluza i tylko w godzinach otwarcia.
8. Na obszarze kolejowym i dworcu zabrania sie:
        1. Umieszczania i usuwania odezw, ogloszen, reklam i napisow bez
zezwolenia PKP.
        2. Uprawiania handlu bez odpowiedniego zezwolenia oraz zgody wlasciwego
organu PKP.
        3. Wszelkiego rodzaju wystepow w celach zarobkowych jak gry na
instrumentach muzycznych, spiewu, itp.
        4. Uprawiania gier hazardowych, reklamowania i rozdawania ulotek,
ksiazek, czasopism, itp.
        5. Uprawiania zebractwa
        6. Nieprzyzwoitego zachowywania sie, lezenia i spania na obszarze
kolejowym oraz siedzenia w miejscach niedozwolonych.
        7. Dokonywania zdjec fotograficznych i filmowych bez zgody PKP
        8. Zanieczyszczania , zasmiecania obszaru kolejowego, a w szczegolnosci
pomieszczen dworca, peronow, torow, ramp itp.
        9. Grania na instrumentach muzycznych, innych urzadzeniach grajacych
oraz spiewania.
9. Palenie tytoniu na stacji, przystankach osobowych i pociagach
dozwolone jest tylko w miejscach oznaczonych za pomoca piktogramow i
tabliczek z napisem "dla palacych". NIe wyznacza sie miejsc dla palacych
w wagonach restauracyjnych i barowych, w pociagach podmiejskich, we
wszystkich zamknietych pomieszczeniach dworcowych uzytku publicznego.
10. Podrozny powinien na kazde zadanie organu kontrolujacego okazac i
wreczyc do sprawdzenia bilet na przejazd.
11. Osoby, ktorych stan lub zachowanie sie nie odpowiada przepisom o
przewozie osob beda usuniete z obszaru kolejowego i z pociagu.
12. Osoby przebywajace na dworcu kolejowym zobowiazane sa stosowac sie
do polecen wydawanych przez sluzby powolane do nadzoru nad
przestrzeganiem porzadku na dworcu.
13. Winni nie przestrzegania ustalen zawartych w tym regulaminie
podlegaja karze zgodnie z art. 54 Kodeksu Wykroczen
14. Do nadzoru nad przestrzeganiem porzadku na dworcu powolane sa:
        1. Sluzba Ochrony Kolei
        2. Policja
        3. Straz Miejska
        4. Inne organa powolane przez PKP

No coz.. niektore sformulowania sa rewelacyjne:))

Pozdrowienia,

GG



  A czy SOK ma prawo do przeszukiwania bez udziału policji??


Uprawnienia SOK-istów reguluje art. 60 ustawy o transporcie kolejowym:

Art. 60. 1. Do zadań straży ochrony kolei należy:

1) kontrola przestrzegania przepisów porządkowych na obszarze kolejowym, w
pociągach i innych pojazdach kolejowych;
2) ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia na obszarze kolejowym, w
pociągach i innych pojazdach kolejowych.
2. Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony kolei ma prawo do:

1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub
wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia, w celu
ustalenia ich tożsamości;
2) ujęcia, w celu niezwłocznego doprowadzenia do najbliższej jednostki
Policji, osób, w stosunku do których zachodzi uzasadniona potrzeba podjęcia
czynności wykraczających poza uprawnienia straży ochrony kolei;
3)  zatrzymywania i kontroli pojazdu drogowego poruszającego się na obszarze
kolejowym i przyległym pasie gruntu w przypadku uzasadnionego podejrzenia
popełnienia przestępstwa lub wykroczenia przy użyciu tego pojazdu;
4) nakładania grzywien, w drodze mandatu karnego, na zasadach określonych w
Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia;
5) przeprowadzania czynności wyjaśniających, występowania do sądu z wnioskiem
o ukaranie, oskarżania przed sądem i wnoszenia środków odwoławczych w trybie
określonym w Kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia;
6) stosowania środków przymusu bezpośredniego: siły fizycznej w postaci
chwytów obezwładniających oraz podobnych technik obrony, miotacza gazowego,
pałki służbowej, kajdanek i psa służbowego.
3. Na sposób przeprowadzenia czynności, o których mowa w ust. 2 pkt 1-3 i 6,
przysługuje zażalenie do miejscowo właściwego prokuratora w trybie przepisów
Kodeksu postępowania karnego.

4. Funkcjonariusz straży ochrony kolei może stosować środki przymusu
bezpośredniego wobec osób uniemożliwiających wykonywanie przez niego zadań
określonych w ust. 1.

5. Zastosowanie przez funkcjonariusza straży ochrony kolei środków przymusu
bezpośredniego powinno odpowiadać potrzebom wynikającym z istniejącej
sytuacji i zmierzać do podporządkowania się osoby wydanym poleceniom.

6. Jeżeli zastosowanie środków przymusu bezpośredniego, określonych w ust. 2
pkt 6, jest niewystarczające, funkcjonariusz ma prawo użycia broni palnej:

1) w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie własne lub
innej osoby;
2) przeciwko osobie, która wezwana do natychmiastowego porzucenia broni lub
niebezpiecznego narzędzia, nie zastosuje się do tego wezwania, a jej
zachowanie wskazuje na bezpośredni zamiar ich użycia przeciwko
funkcjonariuszowi lub innej osobie;
3) przeciwko osobie, która usiłuje przemocą odebrać broń funkcjonariuszowi;
4) w celu odparcia zamachu na mienie, znajdujące się na obszarze kolejowym,
stwarzającego jednocześnie bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia
ludzi;
5) w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na obiekty i
urządzenia znajdujące się na obszarze kolejowym, których uszkodzenie lub
unieruchomienie mogłoby spowodować bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia
podróżnych lub katastrofę kolejową;
6) w celu udaremnienia ucieczki sprawcy zamachu określonego w pkt 1-5.
7. Użycie broni palnej powinno następować w sposób wyrządzający możliwie
najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której użyto broni, i nie może zmierzać
do pozbawienia jej życia, a także narażać innych osób na niebezpieczeństwo
utraty życia lub zdrowia.

8. Do wykonywania przez funkcjonariusza straży ochrony kolei czynności, o
których mowa w ust. 2 pkt 1, 2 i 6 oraz w ust. 4-7, stosuje się odpowiednio
przepisy o Policji.

Policjant ma natomiast prawo m.in.:
4) przeszukiwania osób i pomieszczeń w trybie i przypadkach określonych w
przepisach Kodeksu postępowania karnego i innych ustaw,  
5) dokonywania kontroli osobistej, a także przeglądania zawartości bagaży i
sprawdzania ładunku w portach i na dworcach oraz w środkach transportu
lądowego, powietrznego i wodnego, w razie istnienia uzasadnionego podejrzenia
popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary (art. 15 ust.1  pkt 4 i 5
ustawy o Policji).

Skoro uprawnień tych nie nadano funkcjonariuszom SOK, oznacza to, że nie mają
oni prawa przeszukania bez zgody osoby zainteresowanej.

MK



*J.F.*, która zaskrzeczała:

Ale co wy kombinujecie - po drugim posle wzmocni sie ochrone,
po trzecim nie beda opuszczali Sejmu.


Dlatego po zastanowieniu przyznałem, że rozwalanie Sejmu po kolei nic
nie da. A może nawet da skutek odwrotny, czyli wzmocnienie Polski.

Jesli chcecie zeby to mialo naprawde jakis powazniejszy skutek
to by trzeba w miare szybko eliminowac poslow z jednej partii
rzadzacej - zanim nominuja zastepcow to wiekszosc moga stracic :-)


Ja myślę, że wystarczy dwóch-trzech, nie licząc backupów. Tylko, że to
sparaliżuje jedynie na krótko, i nie to, co sparaliżowane jest groźne
dla państwa.

Jak chcecie zaatakowac Sejm skutecznie to moze jednak dosypac jakiejs
trucizny do jedzenia, dostarczyc zatruta wodke do hotelu sejmowego,
albo wpuscic jakis gaz w klimatyzacje.


Albo przez panie do towarzystwa... No, można coś wymyśleć, ale sama idea
jest właśnie nieskuteczna z założenia, posłowie są w gruncie rzeczy
zbędni.

Tylko co to da ? Prezydent z przyjemnoscia zacznie rzadzic dekretami
:-)


A może załamie się psychicznie? To jednak duże obciążenie. Zostaje
jednak rząd, i rząd jest ważniejszy. Teraz często w urzędach można
usłyszeć, że "na razie się nie da, czekamy na rozporządzenie", ale nie
zawsze. Po usunięciu decydentów z góry, dół się załamie i popadnie w
stagnację. Wtedy zapanuje chaos, rozprężenie i ogólny komunizm. To
wystarczy chyba do spełnienia warunków zadania?

| To będą musiały być niezłe harcerki... Moja mama (była podharcmistrzyni)
| niedawno widziała jakiegoś harcmistrza w TV, pan był bodajże w dresie,
| strasznie się zdegustowała, jeśli to ma być reprezentacja harcerstwa
| współczesnego, to faktycznie może być ciężko. Wyobraźcie sobie czynnego
| generała udzielającego wywiadu w dresie czy szlafroku! Co byście
| pomyśleli o "jego" armii? ;)
Eee, zalezy gdzie go zdybali. Mial na jakis zawodach w galowym
mundurze byc ?
Zreszta w dzisiejszych czasach i harcerstwo sie zmienia.


Nie wiem, to było w związku z jakąś akcją pomocy komuś-czemuś. Nie było
kontekstu sportowego.

| Można też zdejmować ludzi odpowiedzialnych za
| akcje ratunkowe, np. szefów strażaków itp.
Taa .. czy aby na pewno sa to ludzie kompetentni ?
Moze ich eliminacja na dobre wyjdzie :-)


Ja w tej chwili stawiałbym na urzędników - np. premiera, wicepremierów,
wojewodów, oddzielnie niższy szczebel wykonawczy, a oddzielnie jeszcze
samorządowców, bo w sumie oni Polską rządzą. Po jednej harcerce na każdy
szczebel.

Jak bardzo chcesz to maly granat i do pogotowia, strazy i policji
nie bedzie sie mozna dodzwonic.


Chodzi Ci o jakieś centrum czy centralkę? ;)


Cóż, przebudowa przystanków w Sosnowcu dobiegła końca.
W ramach projektu "Modernizacja infrastruktury autobusowej transportu publicznego na terenie gmin Będzin, Dąbrowa Górnicza i Sosnowiec" zmodernizowano 171 przystanków autobusowych na terenie naszego miasta. Jak poinformował nas wiceprezydent Sosnowca, Wilhelm Zych, - pisze red. J. Lewanda z serwisu sosnowiec.info.pl - roboty na przystankach zakończono 18 grudnia; na ukończeniu są prace porządkowe; prowadzone są odbiory końcowe. Oznacza to, że „wyrobiliśmy się” w terminie z ostatnim zadaniem projektu.

Niestety, przy okazji budowy (nazwanej modernizacją) przystanków nie wykonano zatok dla autobusów, które niewątpliwie poprawiłyby płynność i bezpieczeństwo ruchu na ulicach Sosnowca. Dlaczego nie zbudowano zatok przynajmniej (koszty!) w newralgicznych miejscach?

Wiceprzewodniczący komisji bezpieczeństwa Rady Miejskiej, Krystian Dziewior rozkłada ręce i mówi: - Wnioskowałem o budowę zatok i trzecich pasów jeszcze w poprzedniej kadencji samorządu.
Niezadowolony jest również przewodniczący komisji gospodarki komunalnej, Wojciech Kulawiak: - Spieszono się; w projekcie wbrew logice nie uwzględniono budowy zatok. Gdy zaczęliśmy w nowej kadencji interweniować w tej sprawie, okazało się, że jest za późno, ponieważ budowa zatok jako inwestycja wymaga przejścia całej procedury. Teraz będziemy musieli się skupić na budowie trzecich pasów do przystanków w obrębie skrzyżowań.

Wiceprezydent Wilhelm Zych też odczuwa niedosyt z takiej realizacji zadania. - Czas naglił, nie było już możliwości modyfikacji projektu. Pragnę podkreślić, że wszystkie uwagi jakie przy okazji modernizacji przystanków napłynęły do nas od mieszkańców, będą poważnie analizowane i realizowane w najbliższej przyszłości.

Kilka nowych wiat na przystankach zostało już poważnie uszkodzonych; na wielu naklejane są plakaty i ulotki. Radny Dziewior, pomimo iż uważa, że z wandalizmem jeszcze nikt nie wygrał, nieustannie naciska na straż miejska i policję, by wzmogły ochronę przystanków. W odpowiedzi na interpelację wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej, Arkadiusza Chęcińskiego, komendant straży miejskiej odpowiada, że jego podwładni systematycznie kontrolują teren Sosnowca w zakresie nielegalnego umieszczania na przystankach autobusowych ogłoszeń, plakatów i ulotek, egzekwując stwierdzone nieprawidłowości z art. 63 Kodeksu wykroczeń. W ich wyniku w okresie od 1 stycznia do 28 listopada 2007 r. nałożono 65 mandatów karnych.

Wspomniany 63. artykuł nie przewiduje sprawstwa kierowniczego - sprawcą wykroczenia jest osoba rozklejająca ogłoszenia. Z kolei treść ulotek wskazuje tylko na osobę, która jest zleceniodawcą rozklejania i zazwyczaj nie chce wskazać osoby, która rozklejała na przystankach ulotki. Jedynym wyjściem jest więc zatrzymywanie rozklejaczy na gorącym uczynku. Tylko jak to zrobić?

źródło: Janusz Lewanda, www.sosnowiec.info.pl

Szkoda, że nie wszystkie przystanki zostały poprawione. Nie wymieniono wiat np. na Sielcu (os. Zamkowa). Ale cieszmy się z tego, co jest.

A oto i nowe wiaty:
-przeszklone

(tu małe nieporozumienie: to w końcu "Sielec Kąpielisko czy Sielec Baseny? )

-blaszane - bardziej "wandaloodporne:


Oby prędko nie zostały zniszczone.

I'm sorry, ale wcześniej nie mogłem - totalny brak czasu.

Gdzieś na forum już o takim przypadku pisałem.
Wg aktualnie obowiązującego Kodeksu Wykroczeń - a dokładnie art. 45 § 3 orzeczona kara(np. grzywna) lub środek karny nie podlega wykonaniu , jeżeli od daty uprawomocnienia się rozstrzygnięcia upłynęły 3 lata.
I tylko tyle.
-----------------------------
Teraz druga część pytania - sprawy te są uregulowane w 'Ustawie zdnia 27.06.1997r. ' O transporcie kolejowym'

Tamże można wyczytać, że :

Art. 49. 1. Do podstawowych zadań straży ochrony kolei należy:

1) ochrona życia i zdrowia ludzi oraz mienia na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach szynowych,

2) kontrola przestrzegania przepisów porządkowych na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach szynowych.

2. Wykonując swoje zadania, funkcjonariusz straży ochrony kolei ma prawo do:

1) legitymowania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia, jak również świadków przestępstwa lub wykroczenia w celu ustalenia ich tożsamości,

2) zatrzymywania w celu niezwłocznego doprowadzania do najbliższej jednostki Policji osób, w stosunku do których zachodzi uzasadniona potrzeba podjęcia dalszych czynności wyjaśniających, wykraczających poza uprawnienia straży ochrony kolei,

3) nakładania grzywien, w formie mandatu karnego, na zasadach określonych w odrębnych przepisach,

4) stosowania środków przymusu bezpośredniego: siły fizycznej, miotacza gazowego, pałki służbowej, kajdanek i psa służbowego.

3. Na sposób przeprowadzenia czynności, o których mowa w ust. 2 pkt 1, 2 i 4, przysługuje zażalenie do miejscowo właściwego prokuratora w trybie przepisów Kodeksu postępowania karnego.

4. Funkcjonariusz straży ochrony kolei może stosować środki przymusu bezpośredniego wobec osób uniemożliwiających wykonywanie przez niego zadań określonych w ust. 1.

5. Zastosowanie przez funkcjonariusza straży ochrony kolei środków przymusu bezpośredniego powinno odpowiadać potrzebom wynikającym z istniejącej sytuacji i zmierzać do podporządkowania się osoby wydanym poleceniom.

6. Jeżeli zastosowanie środków przymusu bezpośredniego, określonych w ust. 2 pkt 4, jest niewystarczające, funkcjonariusz ma prawo użycia broni palnej:

1) w celu odparcia bezpośredniego bezprawnego zamachu na życie własne lub innej osoby,

2) przeciwko osobie, która, wezwana do natychmiastowego porzucenia broni lub niebezpiecznego narzędzia, nie zastosuje się do tego wezwania, a jej zachowanie wskazuje na bezpośredni zamiar ich użycia przeciwko funkcjonariuszowi lub innej osobie,

3) przeciwko osobie, która usiłuje przemocą odebrać broń funkcjonariuszowi,

4) w celu odparcia zamachu na mienie, znajdujące się na obszarze kolejowym, stwarzającego jednocześnie bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi,

5) w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na obiekty i urządzenia znajdujące się na obszarze kolejowym, których uszkodzenie lub unieruchomienie mogłoby spowodować bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia podróżnych lub katastrofę kolejową,

6) w celu udaremnienia ucieczki sprawcy zamachu określonego w pkt 1-5.

7. Użycie broni palnej powinno następować w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której użyto broni, i nie może zmierzać do pozbawienia jej życia, a także narażać innych osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

8. Do wykonywania przez funkcjonariusza straży ochrony kolei czynności, o których mowa w ust. 2 pkt 1, 2 i 4 oraz w ust. 4-7, stosuje się odpowiednio przepisy o Policji.
----------------
Na trzecią część pytania masz już odpowiedź na początku mojego postu.

I to by było na tyle.
Pozdrawiam